Prezydent: tego żądam od rządu

Karol Nawrocki
Rzecznik MSZ do biur podróży: apeluję o odpowiedzialność
Źródło: TVN24
Nie powinniśmy zostawić Polaków samych w rejonie Zatoki Perskiej - stwierdził prezydent Karol Nawrocki. Zaapelował też do rządu, by "bardziej zabrał się do pracy w pomocy polskim turystom".

Prezydent Nawrocki podczas XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach mówił o aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie w związku z konfliktem między Iranem a USA oraz Izraelem, a także o sytuacji polskich obywateli tam przebywających.

Apel prezydenta do polskiego rządu

- Dzisiaj od rana zasypuje, także Kancelarię Prezydenta, fala niezrozumienia Polaków przebywających w regionie Zatoki Perskiej. (...) Myślę, że od tego jest MSZ, żeby właśnie teraz pokazało swoją efektywność - podkreślił Nawrocki.

Zaapelował do rządu, aby "trochę bardziej zabrał się do pracy w pomocy polskim turystom i mieszkańcom Zatoki Perskiej".

Prezydent pytany, czy Polska powinna wysłać w ten region samoloty po przebywających tam obywateli, odparł, że "z całą pewnością nie powinniśmy zostawić Polaków samych w rejonie Zatoki Perskiej". - Ja podejmuję wysiłki w tym kierunku i tego żądam od rządu - oświadczył.

Nawrocki o USA

Podkreślił, że Stany Zjednoczone są dla Polski najważniejszym sojusznikiem, a Polska pozostaje najważniejszym sojusznikiem Ameryki w regionie Europy Środkowej.

- W Polsce jest 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Nasze gospodarki ze sobą współpracują. Iran wspierał Rosję, Iran chciał zbudować broń atomową, która była zagrożeniem dla porządku świata - zaznaczył.

Podkreślił, że chociaż Polska jest gotowa do wspierania USA na poziomie deklaratywnym, tak nie wyśle żołnierzy w region objęty konfliktem. - To nie jest plan państwa polskiego ani nie mamy tam (na Bliskim Wschodzie - red.) na dzień dzisiejszy swoich bezpośrednich interesów - stwierdził prezydent.

Prezydent o Iranie

Ocenił ponadto, że w "geopolitycznym" rozumieniu Iran jest państwem, które "zagraża pewnemu porządkowi wartości, w którym są i Stany Zjednoczone, i Europa, i Polska".

- Iran był reżimem, czy jest reżimem, który prześladował chrześcijan, co dla mnie jest ważne jako dla prezydenta Polski, ale także reżimem, który wspiera Federację Rosyjską - zaznaczył Nawrocki. Wyraził w związku z tym przekonanie, że decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o rozpoczęciu operacji "Epicka Furia" przeciwko Iranowi skutkuje osłabieniem sojusznika Rosji.

Zdaniem Nawrockiego działania USA w regionie są dowodem na głęboką "operacyjność i skuteczność armii amerykańskiej". - Uderzenie na 900 miejsc, wykorzystanie wielodomenowości sił amerykańskich, bardzo precyzyjna operacja, która w krótkim czasie - po raz kolejny w ciągu kilku miesięcy - pokazuje, że mamy do czynienia z prawdziwym mocarstwem, nie tylko deklaratywnym - podkreślił. Dodał, że Polska musi śledzić oraz analizować potencjalne skutki trwającego konfliktu na sytuację w otoczeniu RP.

W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował amerykańskie bazy w kilku krajach regionu, a także Izrael. W nalotach amerykańsko-izraelskich zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei oraz grupa innych czołowych postaci irańskiego reżimu.

Co z ewakuacją Polaków z Bliskiego Wschodu

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podczas poniedziałkowego briefingu podał, że nie ma żadnych informacji, aby jakikolwiek polski obywatel ucierpiał na Bliskim Wschodzie w związku z działaniami wojskowymi. Wszystkie zorganizowane grupy opuściły Izrael drogą lądową, Polacy opuszczają również Jordanię, zarówno drogą lotniczą, jak i na pokładach promów. W kwestii państw w okolicach Zatoki Perskiej rzecznik MSZ powiedział, że tam najbezpieczniej jest pozostać na miejscu, w miejscach schronienia.

Wewiór był pytany, czy Polska rozważa - tak jak część innych państw, w tym Czechy - by wysłać swoje samoloty, aby ewakuować obywateli. Premier Czech Andrej Babisz powiedział w poniedziałek po porannym posiedzeniu rady bezpieczeństwa państwa, że do Egiptu i Jordanii zostaną wysłane samoloty rządowe po czeskich obywateli. Rzecznik MSZ zauważył, że w przypadku tego kraju, czy też Słowacji, mowa jest o innej skali powrotów niż w przypadku Polski.

Zaznaczył, że Polska jest przygotowana na różne scenariusze, ale jeśli - jak obecnie - najbezpieczniejszym scenariuszem jest pozostanie na miejscu, np. w Katarze czy Emiratach Arabskich, to jest to najlepsze rozwiązanie. Zauważył, że zamknięcia części lotnisk mogą okazać się krótkotrwałe i wtedy szybszym rozwiązaniem jest skorzystanie z komercyjnych lotów niż organizowanie innych form transportu.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Paulina Karpińska/kris

Zobacz także: