TVN24 | Świat

Kim był morderca o pseudonimie Zodiak? Twierdzą, że znają odpowiedź

TVN24 | Świat

Autor:
momo/kg
Źródło:
CNN, ABC News
Zodiak to seryjny morderca, który zabił pięć osób pod koniec lat 60.
Bettmann/Getty ImagesZodiak to seryjny morderca, który zabił pięć osób pod koniec lat 60.

Grupa samozwańczych śledczych o nazwie Case Breakers twierdzi, że rozwikłała zagadkę seryjnego mordercy o pseudonimie Zodiak. Tożsamość zabójcy, któremu przypisuje się co najmniej pięć ofiar, przez pół wieku pozostawała tajemnicą. Policja w San Francisco przyznała, że śledztwo w tej sprawie jest wciąż otwarte, choć nie skomentowała ustaleń grupy. 

Na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku w północnej Kalifornii doszło do serii morderstw, do których popełnienia przyznał się człowiek o pseudonimie Zodiak. Uważa się, że zabił on co najmniej pięć osób i ciężko ranił dwie, które cudem uszły z życiem. Były one kluczowymi świadkami w sprawie. Niewykluczone jednak, że ofiar było więcej. Sam Zodiak utrzymywał, że zamordował 37 osób.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

W okresie, kiedy dochodziło do zabójstw, seryjny morderca wysyłał listy do lokalnej prasy, między innymi do gazety "San Francisco Chronicle". Większość zaczynała się od zdania "Z tej strony Zodiak". Część była zakodowana. Jedną z nich była wysłana w listopadzie 1969 roku wiadomość złożona z 340 znaków, która stała się znana jako "Szyfr 340". Jej treść rozszyfrowano dopiero pół wieku później.

"Mam nadzieję, że dobrze się bawicie, próbując mnie złapać. (...) Nie boję się komory gazowej, bo szybciej wyśle mnie do raju. Ponieważ mam teraz wystarczająco dużo niewolników, którzy pracują dla mnie, a wszyscy inni nie mają nic, gdy trafiają do raju, więc boją się śmierci. Ja się nie boję, bo wiem, że moje nowe życie będzie łatwe w rajskiej śmierci".

Zodiak nigdy nie został złapany, przez pięć dekad nie udało się również ustalić jego tożsamości. Na przestrzeni lat śledczy wytypowali kilku podejrzanych, jednak nikomu nie postawiono zarzutów. Nierozwikłana sprawa od lat intrygowała opinię publiczną. Wielu amatorów na własną rękę próbowało rozwikłać zagadkę i znaleźć odpowiedź na pytanie, kto krył się za tajemniczym pseudonimem.

Zagadka Zodiaka rozwikłana?

Sprawę Zodiaka od lat badała grupa o nazwie Case Breakers, składająca się z 40 emerytowanych śledczych, w tym byłych agentów FBI, łamaczy kodów Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) oraz profesorów kryminologii. "Elitarny zespół, który rozwiązuje największe kryminalne zagadki" - jak czytamy na ich stronie - twierdzi, że ustalił prawdziwą tożsamość seryjnego mordercy. Według nich to były amerykański lotnik i malarz pokojowy o nazwisku Gary F. Poste. Mężczyzna zmarł w 2018 roku.

Kluczem do rozwikłania sprawy miała być domniemana szósta ofiara Zodiaka. Zdaniem Case Breakers to on w 1966 roku w Riverside zamordował 18-letnią Cheri Jo Bates. Niezależni śledczy oparli swoją teorię na zeznaniach naocznych świadków oraz nowych dowodach.

Wśród poszlak, które według Case Breakes obciążają Poste'a, są poplamiony farbą zegarek, kupiony w bazie wojskowej, który policja znalazła po morderstwie Bates, odcisk pięty w tym samym kształcie i rozmiarze jak te znalezione na miejscu zbrodni trzech innych ofiar Zodiaka, blizny na czole Poste'a podobne do tych z portretu pamięciowego Zodiaka wykonanego przez departament policji w San Francisco, a także powiązania między nazwiskiem Poste'a a zakodowanymi wiadomościami, które morderca wysyłał policji.

Portret pamięciowy seryjnego mordercy o pseudonimie ZodiakBettmann/Getty Images

Odpowiedź policji na ustalenia Case Breakers

Case Breakers w wydanym oświadczeniu napisali, że chcieli przekazać znalezione dowody departamentowi policji w Riverside. Policjanci mieli stwierdzić, że są "w stu procentach" pewni, iż Zodiak nie stał za zabójstwem Cheri Jo Bates. Nie odnieśli się jednak do ustaleń grupy co do tożsamości Zodiaka.

Case Breakers uważają, że wątpliwości może rozwiać porównanie DNA zabójcy 18-latki z DNA ich podejrzanego.

W odpowiedzi na oświadczenie Case Breakers Departament Policji w San Francisco poinformował, że śledztwo w sprawie Zodiaka wciąż pozostaje otwarte. "Nie mamy na ten moment żadnych informacji, którymi możemy się podzielić" - podała policja w komunikacie. 

Synowa podejrzanego nie ma wątpliwości

Była synowa Gary'ego F. Poste'a Michele Wynn w rozmowie z gazetą "San Francisco Chronicle" powiedziała, że jej zdaniem Case Breakers wytypowali właściwą osobę.

Według Michele Wynn "nie ma wątpliwości", że to jej były teść był Zodiakiem. Przyznała, że pierwszym sygnałem ostrzegawczym był dla niej policyjny szkic sporządzony w 1969 roku.

- Przebywałam z nim, znałam jego charakter, jego mroczność i pokrętność - mam intuicję, potrafię czytać ludzi - powiedziała Wynn.

Autor:momo/kg

Źródło: CNN, ABC News

Źródło zdjęcia głównego: Bettmann/Getty Images