Świat

Zastrzelił czarnoskórego nastolatka. Uniewinniony

Świat

Uniewinniono strażnika, który zastrzelił czarnoskórego nastolatka
ReutersGeorge Zimmerman (po prawej) zastrzelił 17-letniego chłopca

George Zimmerman, ochotniczy strażnik osiedlowy, który w ubiegłym roku zastrzelił nieuzbrojonego czarnoskórego 17-latka Trayvona Martina, został uniewinniony. Oskarżony przyznał, że strzelił do chłopaka, ale twierdził, że działał w samoobronie. Bliscy ofiary przekonywali zaś, że do ataku doszło z powodu uprzedzeń rasowych.

Zimmermanowi przedstawiono zarzut morderstwa drugiego stopnia - bez premedytacji - co na Florydzie zagrożone jest karą dożywotniego więzienia.

Dyskusji nie podlegał fakt zastrzelenia nastolatka, ale to, czy strażnik działał w samoobronie.

Sprawa wzbudziła w USA dyskusję nad granicami prawa do użycia broni w samoobronie i podsyciła napięcia rasowe.

W sobotę czasu lokalnego (w niedzielę nad ranem czasu polskiego), po ponad 16-godzinnych obradach ławy przysięgłych (złożonej z 6 kobiet, w tym jednej czarnoskórej), Zimmerman został uznany za niewinnego.

Sędzia Deborah Nelson oświadczyła, że Zimmerman może opuścić salę sądu jako wolny człowiek. Zimmerman przyjął wyrok sądu bez emocji, tylko nieznacznie się uśmiechnął. Wyrok spotkał się z gniewną reakcją osób, które zebrały się przed budynkiem sądu, aby wyrazić współczucie rodzinie Martina.

To była samoobrona?

Proces Zimmermana
Proces Zimmermana CNN

Tragiczny incydent miał miejsce wieczorem 26 lutego 2012 r. Zmierzając do domu narzeczonej swego ojca, Tryvon Martin przechodził przez osiedle w Sanford. Zimmerman, który jako ochroniarz-ochotnik patrolował je w swym samochodzie, nabrał - jak twierdzi - podejrzeń, że młody czarny nastolatek, ubrany w bluzę z kapturem, "coś kombinuje". Wysiadł z wozu i podszedł do chłopca. Dalszy przebieg wypadków nie jest jasny. Ze sprzecznych relacji świadków - policji, do której Zimmerman dzwonił po zauważeniu Martina, oraz dziewczyny nastolatka, do której ten telefonował na kilka sekund przed spotkaniem z ochroniarzem - wynika, że doszło między nimi do bójki. W pewnym momencie Zimmerman wyciągnął pistolet i zastrzelił Martina. Ten ostatni nie miał przy sobie żadnej broni. Po oddaniu strzału do Martina, który upadł twarzą na ziemię, Zimmerman nie wezwał karetki pogotowia ani nie udzielił mu pierwszej pomocy. Został aresztowany, ale policja zwolniła go początkowo, nie przedstawiając żadnych zarzutów. Policjanci dali wiarę jego wyjaśnieniom, że działał w samoobronie, gdyż Martin rzucił się na niego, powalił na ziemię i uderzał jego głową w chodnik. Na dowód przedstawił obrażenia. Aresztowano go dopiero po kilku dniach, po burzliwych protestach Afroamerykanów na Florydzie i w innych stanach. Bliscy ofiary przekonywali, że podtekstem zabójstwa były rasowe uprzedzenia Zimmermana.

Autor: nsz, mac/tr / Źródło: CNN, PAP

Źródło zdjęcia głównego: EPA

Raporty: