Według Zełenskiego Rosja chce zarobić na wzroście cen ropy spowodowanym wojną USA i Izraela z Iranem. Podkreślił, że "wszystko, co Rosjanie mogą obecnie zarobić wyższych cenach ropy, przeznaczą na wojnę". - Dlatego każde nasze ograniczenie ich zdolności do eksportu ropy jest właściwym krokiem - podkreślił.
- Tak długo jak Rosję stać będzie na prowadzenie tej wojny, nie wybierze pokoju z własnej woli. Tylko znaczne straty finansowe zmuszą Rosję do rozważenia zaniechania tej wojny - powiedział Zełenski w nagraniu opublikowanym w poniedziałek wieczorem w mediach społecznościowych.
Prezydent podziękował partnerom Ukrainy, którzy nadal wywierają presję na Rosję, stosując odpowiednie środki: sankcje, zatrzymywanie tankowców oraz ograniczenia w dostawach nowoczesnego sprzętu dla armii rosyjskiej.
Propozycja Ukrainy
Prezydent Zełenski poinformował też o nowej propozycji Kijowa dla Moskwy. - Jeśli Rosja zgodzi się na zaprzestanie ataków na naszą infrastrukturę energetyczną, Ukraina jest gotowa zrobić to samo - powiedział. Jak poinformował, propozycja Ukrainy została przekazana stronie rosyjskiej za pośrednictwem Stanów Zjednoczonych.
W zeszłym tygodniu w przekazie opublikowanym przez biuro prezydenckie Zełenski poinformował, że wojska ukraińskie zatrzymały rosyjską marcową ofensywę. - Dlatego Rosjanie zintensyfikują teraz swoje operacje ofensywne - wyjaśnił.
Jednocześnie Ukraina kilkukrotnie proponowała Rosji zawieszenie działań wojennych na okres wielkanocny, jednak Kreml odrzucił te propozycje. - Dla nich wszystkie czasy są takie same i nic nie jest święte - skwitował w poniedziałkowym nagraniu Zełenski.