Na wiejskich terenach Peru od kilku miesięcy grasują wściekłe nietoperze. Zarażone zwierzęta zaatakowały już ponad 500 osób. Czworo dzieci zmarło. Peruwiańczycy borykają się też z epidemią dżumy.
Nietoperze zaatakowały północną, amazońską, część kraju, zwłaszcza okolice - zamieszkałej przez tubylczą grupę Aguajun - wioski Urakusa. Władze Peru wysłały w tamte rejony trzy brygady pracowników pomocy medycznej z zapasem szczepionek i lekarstw.
Podejrzewa się, że pierwsze ataki chorych zwierząt miały miejsce już 6 miesięcy temu, od kilku dni natomiast wybuchła prawdziwa epidemia.
Obecnie już niemal każda z 508 pogryzionych osób otrzymała szczepionkę. Niektórzy z nich odmawiają jednak leczenia.
Peru grozi epidemia dżumy
W tym samym czasie w północno-zachodniej części kraju istnieje poważne zagrożenie epidemią dżumy. Zaraza rozprzestrzenia się zwłaszcza w rejonach Piura, Lambayeque and Cajamarca.
W rejonie Ascope zmarły już trzy osoby, a kolejne 31 choruje.
Sytuacja stale się pogarsza, zwłaszcza z powodu braku zachowania odpowiednich warunków sanitarnych i zanieczyszczonych bakterią rzek. Władze Peru nie radzą też sobie z wszechobecnymi szczurami.
Źródło: Reuters