"Nie chce ani rozejmu, ani zamrożenia konfliktu". Dla Putina to "nowe problemy"

Władimir Putin
"Pokój zależy od nas wszystkich"
Źródło: Reuters
Władimir Putin nie chce ani rozejmu, ani zamrożenia konfliktu - ocenił niemiecki "Sueddeutsche Zeitung". Jak wskazała gazeta, rosyjski przywódca opóźnia rozmowy pokojowe, bo pokój oznaczałby dla niego i Rosji "nowe problemy".

"Na ukraińskim froncie brak jest widocznych postępów. Rosyjska gospodarka cierpi. Pomimo tego przywódca Kremla wynajduje stale nowe preteksty, aby opóźniać rozmowy o rozejmie czy pokoju. Ma ku temu swoje powody, gdyż pokój oznaczałby dla Rosji nowe problemy" - pisze Frank Nienhuysen w komentarzu opublikowanym w czwartek w niemieckiej gazecie "Sueddeutsche Zeitung".

Władimir Putin
Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/MIKHAIL METZEL/SPUTNIK/KREMLIN POOL

"Putin nie chce ani rozejmu, ani zamrożenia konfliktu" - uważa komentator. "Wojna jest co prawda zła dla Rosji, ale szefowi Kremla jest ona potrzebna" - pisze Nienhuysen. Optymalnym z punktu widzenia Moskwy układem jest "utrzymywanie kursu w wojnie przeciwko Ukrainie, przy równoczesnym straszeniu Europejczyków na Zachodzie".

Polityka Rosji jest manewrem służącym odwracaniu uwagi

Rosja prowokuje dronami i myśliwcami, a Europa reaguje jak na zamówienie, wzmacniając swoją flankę wschodnią, inwestując w systemy zwalczające drony, zbrojąc się i odstraszając - pisze komentator. Jego zdaniem z punktu widzenia Zachodu są to wszystko właściwe posunięcia, które jednak są bardzo korzystne dla rosyjskiej propagandy. Pozwalają one Kremlowi na celowe mylenie przyczyn ze skutkami.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow stwierdził niedawno w Nowym Jorku, że Niemcy dysponują planami podbicia Europy jak w czasach nazizmu. W rosyjskim społeczeństwie takie zarzuty znajdują zrozumienie - uważa komentator "SZ". Polityka zagraniczna Rosji jest "jednym wielkim manewrem służącym odwracaniu uwagi". Rzekomą wojną przeciwko NATO rosyjskie kierownictwo jest w stanie wytłumaczyć wszystkie problemy, takie jak wolne postępy w wojnie przeciwko Ukrainie, konieczność prowadzenia gospodarki wojennej i polityki zaciskania pasa przez ludność. Władze podniosły podatki, towary podrożały, młodzi mężczyźni muszą się liczyć z tym, że w każdej chwili mogą otrzymać wezwanie na komisję wojskową. Represje i kontrola obywateli Rosji zaostrzają się - podkreśla komentator niemieckiej gazety.

Wojna kosztuje, a ceną nie są tylko polegli, ranni i cierpiący na traumę. Nie można ukryć problemów gospodarczych. Dlatego drobne, ale stałe militarne sukcesy, w połączeniu z maksymalizacją w propagandzie zagrożenia ze strony Zachodu, są optymalnym układem, który pozwala na retoryczne uzasadnienie wojny przez długi czas. Główna myśl - "Rosja musi się bronić przed zachodnim światem".

OGLĄDAJ: "Ukraina walczy, bo musi, a Rosja dlatego, że chce"
pc

"Ukraina walczy, bo musi, a Rosja dlatego, że chce"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Szybkie zakończenie wojny byłoby dla Rosji dużym ryzykiem

Zdaniem komentatora "SZ" nagłe zakończenie wojny byłoby sprzeczne z celami Putina - oznaczałoby bowiem konieczność zatrzymania kwitnącego przemysłu wojennego, który gwarantuje wielu ludziom wysokie zarobki. Trzeba byłoby na nowo przestawić gospodarkę na pokojowe tory, co ze względu na sankcje ze strony UE byłoby niezwykle trudne. A co zrobić z dziesiątkami tysięcy wyczerpanych wojną frontowych żołnierzy? Szybkie zakończenie wojny byłoby dla Rosji dużym ryzykiem, tym bardziej, że Europa za dwa lata prawdopodobnie ostatecznie zrezygnuje z importu ropy i gazu z Rosji, niezależnie od zakończenia wojny.

Dlaczego Putin miałby zmieniać coś, tylko dlatego że chce tego Trump? Problem Putina polega raczej na tym, co zrobić, aby Trump to zrozumiał, nie mówiąc mu tego wprost - pisze w konkluzji komentator "Sueddeutsche Zeitung".

OGLĄDAJ: TVN24 HD
TVN24 HD

TVN24 HD
NA ŻYWO

TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: