Rosjanie ostrzelali Charków. W niektórych dzielnicach nie ma prądu

Aktualizacja:
Autor:
asty,
momo
//now
Źródło:
tvn24.pl

Rosyjska inwazja na Ukrainę trwa od 216 dni. W niektórych dzielnicach Charkowa nie ma prądu. To wynik rosyjskiego ostrzału i uszkodzenia infrastruktury. Wcześniej we wtorek charkowski sąd skazał mieszkańca tego miasta na pięć lat więzienia, najwyższy możliwy wymiar kary, za "zamach na integralność terytorialną Ukrainy". Mężczyzna wzywał do przyłączenia tego miasta do Rosji i rozpowszechniał rosyjską propagandę o wojnie. W tvn24.pl relacjonujemy wydarzenia z i wokół Ukrainy.

i

Relacja odświeża się automatycznie

  • 5:16

    Zapraszamy do relacji:

  • 4:45

    "Nie zaakceptujemy wyników pseudoreferendów na okupowanych przez Rosjan obszarach Ukrainy i nadal będziemy wspierać ten kraj z niesłabnącą mocą" - powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz w wywiadzie dla dziennika "Neue Osnabruecker Zeitung". Odnosząc się do zarządzonej przez prezydenta Władimira Putina częściowej mobilizacji rezerwistów, szef niemieckiego rządu powiedział: "Putin popełnia błąd za błędem".

  • 4:29

    Władimir Putin został zapędzony do narożnika, dlatego z dnia na dzień coraz bardziej prawdopodobne staje się użycie przez niego taktycznej broni jądrowej - uważa były agent CIA Robert Baer. W rozmowie z CNN były agent zwrócił uwagę, że zważywszy na niepowodzenia militarne, jakich doznała rosyjska armia na Ukrainie raczej nie ma szans na deeskalację.

  • 3:41

    Instytut Studiów nad Wojną: rosyjskie władze w okupowanych częściach Ukrainy zakończyły swoje sfałszowane "referenda" dotyczące aneksji i stwierdziły, że każde uzyskało od 87 do 99 proc. poparcia ukraińskiej ludności dla przyłączenia do Rosji.

  • 3:13

    Nie można wykluczyć, że wycieki z gazociągów Nord Stream są częścią wojny hybrydowej Rosji przeciwko NATO - powiedział minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podczas dyskusji w waszyngtońskim think-tanku CSIS. Jak stwierdził, celem tej operacji mogło być zastraszenie państw basenu Morza Bałtyckiego.

  • 2:33

  • 1:59

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski złożył gratulacje zwyciężczyni wyborów parlamentarnych we Włoszech Giorgii Meloni. Liderka ugrupowania Bracia Włosi zapewniła go, że może liczyć na poparcie dla sprawy wolności Ukrainy.

  • 1:06

    - Ta farsa na terytoriach okupowanych nie może być nawet nazwana imitacją referendum – powiedział we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W wieczornym wystąpieniu zapewnił, że te ziemie powrócą do Ukrainy.

    Zełenski powiedział, że Ukraina będzie bronić swoich obywateli nadal żyjących pod okupacją na czterech obszarach, w których odbywały się "głosowania" - w obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim - oraz w częściach obwodu charkowskiego, które wciąż są pod okupacją.

  • 0:07

    NATO powinno odpowiedzieć na ewentualny rosyjski atak jądrowy na Ukrainie w sposób konwencjonalny, ale dewastujący - powiedział szef MSZ Zbigniew Rau w wywiadzie dla telewizji NBC News. Ocenił też, że rosyjska mobilizacja nie zmieni biegu wojny, ale może osłabić wsparcie Rosjan dla działań władz.

  • 23:36

    "Rozmawiałam z premier Danii Mette Frederiksen o akcji sabotażowej dot. Nord Stream. Najważniejsze, aby teraz zbadać incydenty, uzyskać pełną jasność co do wydarzeń i przyczynach. Wszelkie celowe zakłócenia aktywnej europejskiej infrastruktury energetycznej są niedopuszczalne i będą prowadzić do najsilniejszej możliwej reakcji" - napisała szefowa KE Ursula von der Leyen na Twitterze.

  • 22:08

    Rosja próbuje ukraść ukraińskie terytorium, to najbrutalniejsze pogwałcenie Karty Narodów Zjednoczonych - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wezwał do kompletnej izolacji Rosji, odebrania jej prawa głosu w ONZ i nałożenia na nią globalnych sankcji.

  • 21:29

    Po rosyjskim ataku rakietowym na Charków uszkodzony jest obiekt infrastruktury. W niektórych dzielnicach nie ma prądu - poinformował mer tego miasta na północnym wschodzie Ukrainy, Ihor Terechow.

    "Trzy uderzenia w Charkowie. Atak był w dzielnicy Chołodnohirskiej. Wstępnie wiadomo o uszkodzeniu obiektu infrastruktury. W niektórych dzielnicach miasta nie ma prądu" - napisał. Później Terechow poinformował, że w miasto uderzył jeszcze jeden rosyjski pocisk rakietowy.

  • 20:45

  • 20:33

    Po rosyjskim ataku rakietowym na Charków wieczorem uszkodzony jest obiekt infrastruktury, w niektórych dzielnicach nie ma prądu – poinformował mer tego miasta na północnym wschodzie Ukrainy, Ihor Terechow.

    "Trzy uderzenia w Charkowie. Atak był w dzielnicy Chołodnohirskiej. Wstępnie wiadomo o uszkodzeniu obiektu infrastruktury. W niektórych dzielnicach miasta nie ma prądu" – powiadomił Terechow na Telegramie. Władze ustalają, czy w wyniku ataku ucierpiał ktoś z mieszkańców.

    Później Terechow poinformował, że w miasto uderzył jeszcze jeden rosyjski pocisk rakietowy.

    Mniej więcej w tym samym czasie ukraińskie kanały informacyjne powiadomiły na Telegramie o odgłosach wybuchów w Odessie na południu Ukrainy.

  • 20:12

    Będziemy rozpatrywać wnioski o azyl od Rosjan uciekających przed mobilizacją na wojnę z Ukrainą, badając każdy przypadek osobno - zapowiedziała dziś rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre. Dodała, że protesty Rosjan świadczą o tym, że nie chcą oni "ginąć na wojnie Putina" i że nie chcą tej wojny.

    "Uważamy, że niezależnie od narodowości, każdy uciekający przed prześladowaniem może ubiegać się o azyl w Stanach Zjednoczonych i będziemy rozpatrywać każdy wniosek oddzielnie" - powiedziała Jean-Pierre w trakcie konferencji prasowej w Białym Domu. Wcześniej odmówiła komentarza na temat europejskiego podejścia do Rosjan uciekających przed wcieleniem do wojska.

    Jak dodała Jean-Pierre, odbywające się w Rosji protesty przeciwko mobilizacji są przesłaniem dla prezydenta Władimira Putina, że "wojna rozpoczęta przez Kreml jest niepopularna i że są Rosjanie, którzy nie chcą walczyć na wojnie Putina i oddawać na niej życia".

    "To, co widzimy w Rosji, to Rosjanie mówiący, że nie chcą tej wojny i że jej nie popierają" - oświadczyła rzeczniczka prezydenta USA Joe Bidena.

  • 20:03

    Jakiekolwiek użycie broni atomowej jest bezwzględnie niedopuszczalne i zmieniłoby całkowicie naturę konfliktu, a Rosja musi wiedzieć, że wojny nuklearnej nie da się wygrać i nigdy nie będzie przyzwolenia na jej prowadzenie - oświadczył szef NATO Jens Stoltenberg, cytowany przez Agencję Reutera.

    W rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim zaznaczył, że pseudoreferenda na Ukrainie są pozbawione legitymacji.

    "Gdy obserwujemy raz za razem ten rodzaj retoryki nuklearnej ze strony Rosji, prezydenta (Władimira) Putina, musimy brać to na poważnie. I z tego powodu mamy jasne przesłanie, że (użycie broni nuklearnej) pociągnęłoby za sobą dotkliwe konsekwencje dla Rosji" - powiedział sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego.

    Wcześniej we wtorek były prezydent Rosji, a obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew, powiedział, że Rosja ma wszelkie prawo do obrony przed Ukrainą przy użyciu broni atomowej, a NATO byłoby zbyt przerażone "apokalipsą nuklearną", aby w odpowiedzi bezpośrednio włączyć się do konfliktu.

    Tego samego dnia szef NATO rozmawiał telefonicznie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

    "Właśnie rozmawiałem z prezydentem Zełenskim i wyjaśniłem, że sojusznicy NATO są niezachwiani w naszym poparciu dla Ukrainy, jej suwerenności i prawa do samoobrony. Fałszywe referenda przeprowadzone przez Rosję nie mają legitymacji i są rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego. Te ziemie to Ukraina" - napisał Stoltenberg na Twitterze. Jak dodał, "fikcyjne referenda" w sprawie przyłączenia okupowanych terytoriów Ukrainy do Rosji stanowią jasne pogwałcenie prawa międzynarodowego.


    Zełenski poinformował w mediach społecznościowych, że wraz z sekretarzem generalnym NATO dyskutowali na temat dalszej pomocy państw Sojuszu dla Ukrainy. Podziękował też za "zdecydowane potępienie rosyjskich nielegalnych 'referendów'" przez Stoltenberga.

  • 19:50

    Prawdopodobieństwo ataku jądrowego na Kijów istnieje, ale jest niewielkie – oceniła ambasador Niemiec na Ukrainie Anka Feldhusen w wywiadzie opublikowanym dziś przez portal Ukrainska Prawda.

    "Uważamy, że ryzyko takiego uderzenia jest obecnie bardzo małe, ale jeśliby nastąpiło, konsekwencje byłyby ogromne. Putin może posunąć się do wszystkiego. Pokazał, że może dokonać szeroko zakrojonego ataku na sąsiedni kraj. Ma broń jądrową, mam nadzieję, że jej nie użyje. Ale nie mogę tego wykluczyć" – powiedziała ambasador.

    Przedstawicielka niemieckiej dyplomacji podkreśliła, że była jednym z ostatnich ambasadorów, opuszczających Kijów, kiedy w lutym rozpoczęła się rosyjska inwazja.

    "Zrozumieliśmy jednak, że możemy tu mieszkać, zachowując procedury bezpieczeństwa. Zdarzają się ataki rakietowe, ale w centrum Kijowa ich nie ma. Uważamy, że ten jądrowy szantaż jest po prostu szantażem. Nie możemy jednak myśleć, że nic się nie zdarzy. W styczniu też myśleliśmy, że nic się nie stanie. Z drugiej strony poddawać się szantażyście to nie jest dobry pomysł. Nie wiem, czy ktoś zna dobrą odpowiedź na pytanie, co robić" – dodała Feldhusen.

    Powiedziała również, że była bardzo zaskoczona tym, że Rosjanie zdecydowali się zaatakować rakietami poligon w Jaworowie (w obwodzie lwowskim, w marcu zginęło tam 35 osób), 30 km od granicy z Polską, czyli krajem NATO.

    "Niemcy są od dawna niezawodnym partnerem dla Ukrainy. Zdaję sobie sprawę z tego, że sytuacja obecnie jest złożona, lecz jestem przekonana, że Niemcy byli, są i będą najbardziej niezawodnym partnerem Ukrainy. Po 2014 roku pokazaliśmy, że wspieramy Ukrainę we wszystkich dziedzinach" – stwierdziła ambasador Feldhusen.

  • 19:10

    W rosyjskiej niewoli jest jeszcze blisko 800 żołnierzy Azowa, wśród nich ponad 40 kobiet, niektóre są w ciąży – powiadomiła Olha Krawczenko, przedstawicielka fundacji opiekującej się wojskowymi z Pułku Azow – Anioły Azowa.

  • 17:16

    Napływ Rosjan do Kazachstanu, wywołany ogłoszeniem przez Władimira Putina mobilizacji na wojnę z Ukrainą, spowodował wzrost cen żywności oraz wynajmu nieruchomości – informuje portal Obozrevatel.

    Według oficjalnych danych do Kazachstanu przyjechało już prawie 100 tys. rosyjskich mężczyzn.

  • 17:10

    Jeśli Estońska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego wyrazi poparcie dla wojny na Ukrainie, to pozwolenie na pobyt w Estonii metropolity Eugeniusza zostanie cofnięte - oświadczył szef estońskiego MSW Lauri Laanemets.

  • 17:10

    Sąd w Charkowie skazał mieszkańca tego miasta na pięć lat więzienia, najwyższy możliwy wymiar kary, za "zamach na integralność terytorialną Ukrainy". Mężczyzna wzywał do przyłączenia Charkowa do Rosji i rozpowszechniał rosyjską propagandę o wojnie.

    O wyroku poinformowała we wtorek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy – podaje agencja Interfax-Ukraina. 39-latek został skazany za "zamach na integralność terytorialną Ukrainy oraz jej nietykalność". Wyrok nie jest prawomocny. Mężczyzna, który został zatrzymany pod koniec marca, miał systematycznie publikować materiały, zawierające wezwania do rozbioru Ukrainy poprzez przyłączenie Charkowa do Rosji i odłączenie zachodnich obwodów kraju.

  • 15:59

    Niemiecka policja przeszukała w Bremie superjacht Dilbar, należący do obłożonego zachodnimi sankcjami i bliskiego Putinowi rosyjskiego oligarchy Aliszera Usmanowa - poinformował tygodnik "Spiegel".

    Akcja została przeprowadzona w ramach śledztwa dotyczącego prania pieniędzy i unikania podatków.

  • 15:56

    Ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba wezwał Unię Europejską do nałożenia kolejnych sankcji na Rosję, aby ukarać ją za przeprowadzanie pseudoreferendów w sprawie aneksji okupowanych terenów na wschodzie i południu Ukrainy.

  • 15:31

    Rząd Mołdawii otrzymał zapewnienie od władz Ukrainy, że w sytuacji niedoborów energii elektrycznej otrzyma wsparcie z tego kraju - podała kiszyniowska telewizja ProTV.

  • 15:30

    Otwarcie gazociągu Baltic Pipe, którym norweski gaz popłynie do Danii i Polski, pozwala tej ostatniej zdywersyfikować dostawy surowca i wzmocnić swoje bezpieczeństwo energetyczne, natomiast Ukrainie może zapewnić niezawodność dostaw gazu - ocenił minister energetyki Ukrainy Herman Hałuszczenko. - Monopol Gazpromu to już nie wyrok - dodał.

  • 14:50

    Rosjanie w wieku poborowym, w tym studenci i osoby bez żadnego doświadczenia wojskowego, są zatrzymywani przed granicą z Białorusią i zawracani do ojczystego kraju na podstawie przepisów o mobilizacji - powiadomił w nocy z poniedziałku na wtorek niezależny portal Mediazona.

    "Czterej mężczyźni zostali wyprowadzeni z pociągu. Służby graniczne znały personalia wszystkich tych osób" - relacjonował w rozmowie z Mediazoną 30-letni mieszkaniec Petersburga, który zamierzał dostać się do Mińska, a następnie polecieć stamtąd do Stambułu.

  • 14:34

    Szef MSW Gruzji Wachtang Gomelauri powiedział we wtorek, że nie ma potrzeby, by zamykać granicę z Rosją w związku z napływem obywateli tego kraju. Na razie na przejściach granicznych wzmocniono kontrole, a wielu przybyłych Rosjan już wyjechało z Gruzji - dodał Gomelauri.

    Minister powiedział, że granicę z Gruzją przekracza około 10 tys. Rosjan dziennie. Przed 21 września, gdy w Rosji ogłoszono mobilizację na wojnę z Ukrainą było to około 6 tysięcy. Gomelauri skrytykował szacunki opozycji gruzińskiej, która - według jego słów - uważa, że liczba Rosjan w kraju sięga już "od setek tysięcy do dwóch milionów".

  • 14:01

    Mobilizacja w wielu regionach Rosji nie ma charakteru częściowego, lecz masowy, a osoby wzywane do służby są nieprzygotowane do tej roli. Blisko 30 proc. mężczyzn powołanych w Kraju Krasnodarskim nie posiada żadnego doświadczenia w armii - oznajmił we wtorek ukraiński wywiad wojskowy (HUR).

    Ludzie ci otrzymali niegdyś stopnie oficerskie, ponieważ ukończyli kursy wojskowe w cywilnych uczelniach - dodała służba w komunikatach na Telegramie

  • 13:42

    W pseudoreferendum aneksyjnym w okupowanym Mariupolu głosują nie mieszkańcy, a obywatele Rosji - pracownicy działających w mieście rosyjskich firm-podwykonawców - poinformował we wtorek Petro Andriuszczenko, doradca lojalnego wobec Kijowa mera tego miasta.

    "Obywatele Rosji nie ukrywają, że decydują o losie 'głosowania' w ukraińskim Mariupolu" - powiedział Andriuszczenko, którego cytuje portal Ukrinform. Urzędnik powiedział, że rosyjskich pracowników sprowadzono na głosowanie po to, by stworzyć pozór wysokiej frekwencji.

    Andriuszczenko poinformował w komunikacie na serwisie Telegram, że mieszkańcy Mariupola otrzymują wezwania do wojskowych komend rejonowych, czyli są mobilizowani na wojnę z Ukrainą. "Ukryta mobilizacja trwała w mieście od dawna, mieszkańcy dostawali SMS-y z propozycjami pracy w tzw. zmilitaryzowanych służbach państwowych. A w wyniku fake-referendum będzie to robione jawnie" - zauważył zastępca mera.

    Wezwał obywateli, by wyjeżdżali z miasta i nie ryzykowali życiem. "Najważniejsze, co jest Rosjanom potrzebne, to mięso armatnie do osłonięcia pozycji, z których oni uciekają z powodu kontrofensywy armii ukraińskiej" - napisał Andriuszczenko.

  • 13:29

  • 13:19

    W okupowanym Enerhodarze, mieście na południu Ukrainy, gdzie znajduje się Zaporoska Elektrownia Atomowa, Rosjanie zmuszają mieszkańców do udziału w pseudoreferendum aneksyjnym. W razie odmowy grożą mobilizacją na wojnę - podaje ukraiński wywiad wojskowy (HUR).

    "Ulice miasta i okolicznych miejscowości są praktycznie puste. Mieszkańcy siedzą w domach i starają się nie wychodzić, jeśli nie jest to absolutnie niezbędne. Na ulicach są patrole wojskowych z Federacji Rosyjskiej z ankietami do głosowania na tzw. referendum. Kierują broń na każdego napotkanego, dają mu 'karty do głosowania' i pokazują, który punkt trzeba zaznaczyć" - oświadczył HUR w dzisiejszym komunikacie.

    Wywiad informuje, że Rosjanie zabronili mieszkańcom wyjeżdżania na tereny będące pod kontrolą Ukrainy i ogółem poza granice miasta. Szczególnie ściśle kontrolowani są pracownicy ekip Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.

    Zdarza się, choć rzadko, że na pseudoreferendum ludzie zmuszani są do oddania głosu za nieżyjących już od dawna krewnych - dodał HUR w oświadczeniu, przekazanym przez agencję Interfax-Ukraina.

    Władze okupacyjne w zajętych częściowo przez wojska rosyjskie czterech obwodach na wschodzie i południu Ukrainy twierdzą, że od piątku prowadzą tam pseudoreferenda w sprawie przyłączenia tych terenów do Rosji. Działania te na okupowanych terytoriach obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego mają potrwać do końca dnia.

  • 13:11

    Rośnie liczba Rosjan wjeżdżających do Norwegii przez niewielkie przejście graniczne Storskog na północy kraju - poinformowała norweska policja. Według mediów ma to związek z ogłoszoną w Rosji mobilizacją wojskową.

    "Przeanalizowaliśmy dane z ostatnich kilku dni i widzimy, że liczba Rosjan z wizami Schengen wzrosła, a największy przyrost odnotowaliśmy w ostatnim tygodniu" - podał w komunikacie Solve Solheim, szef wydziału policji ds. migracji regionu Finnmark.

    W poniedziałek granicę w Storskog przekroczyły 402 osoby, z czego połowę stanowili rosyjscy mężczyźni z wizami zezwalającymi na wjazd do strefy Schengen. W niedzielę z Rosji przybyły 243 osoby.

  • 12:01

    W okupowanej części obwodu ługańskiego na wschodzie Ukrainy Rosjanie przygotowują listy pracowników medycznych, którzy zostaną zmobilizowani na wojnę - poinformował Serhij Hajdaj, szef władz obwodowych lojalnych wobec Kijowa.

    Hajdaj, którego cytuje we wtorek portal ZN.UA powiedział, że według otrzymanych przez niego informacji mobilizacja obejmie najpierw tych medyków, którzy mają doświadczenie leczenia rannych na polu walki. Wzywani będą lekarze określonych specjalności, m.in. chirurdzy i anestezjolodzy, w wieku do 60 lat i pielęgniarki w wieku do 55 lat.

    Szef obwodu ługańskiego poinformował, że zmobilizowani będą lekarze, którzy wzięli udział w rosyjskim pseudorefendum i poparli aneksję regionu do Rosji.

  • 11:27

    Szefowa MSZ Francji Catherine Colonna przyjechała we wtorek do Kijowa. Spotka się z ministrem spraw zagranicznych Dmytro Kulebą, prokuratorem generalnym Andrijem Kostinem i z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim – podało ministerstw spraw zagranicznych Francji w komunikacie.

  • 11:26

    Ukraina jest w ofensywie, ale w Kijowie narastają obawy, że po groźbach eskalacji ze strony prezydenta Rosji Władimira Putina zachodni sojusznicy będą jeszcze ostrożniejsi w przekazywaniu Ukrainie potężniejszych rodzajów broni – podała agencja Bloomberga.

    By skuteczniej wykorzystać przewagę, Ukraina potrzebuje potężniejszej broni, ale wśród sojuszników nie widać jak dotąd oznak podniesienia dostaw na wyższy poziom. 21 września Putin zagroził natomiast wojną nuklearną i zapowiedział pseudoreferenda, które mają posłużyć włączeniu okupowanych terenów Ukrainy do Rosji.

  • 10:54

    Rosyjskie wojska poniosły w ciągu ostatniej doby duże straty w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy, gdzie trwa nielegalne referendum w sprawie przyłączenia tych terenów do Rosji. Zginęło 77 żołnierzy przeciwnika, zniszczono cztery składy z amunicją - powiadomiło we wtorek ukraińskie dowództwo operacyjne Południe.

    Agresorzy stracili kolejną barkę, przy pomocy której próbowali ustanowić przeprawę przez Dniepr. Ukraińskie wojska wciąż nie pozwalają rosyjskim siłom przywrócić funkcjonowania mostu w Nowej Kachowce i konsekwentnie niszczą uzbrojenie przeciwnika. W ciągu minionej doby Rosjanie stracili w obwodzie chersońskim m.in. cztery czołgi, pięć haubic, w tym samobieżną haubicoarmatę Msta-S, trzy artyleryjskie systemy przeciwlotnicze Pancyr-S oraz 14 pojazdów opancerzonych - oznajmiło dowództwo w komunikacie na Facebooku.

    Poważne straty wroga potwierdza również wtorkowy raport ukraińskiego sztabu generalnego. Poinformowano m.in., że w ciągu ostatniej doby zginęło około 550 żołnierzy, co oznacza jeden z najgorszych dla Rosjan bilansów od początku inwazji na sąsiedni kraj

  • 8:48

    Rosyjskie pseudoreferenda odbywają się w opustoszałych wsiach na okupowanych terytoriach Ukrainy, co widać nawet w materiałach rosyjskich propagandowych kanałów telewizyjnych zapewniających o wysokiej frekwencji - zauważa we wtorek rosyjska redakcja BBC.

    "Władze okupacyjne mówiły o bardzo wysokiej frekwencji, choć Rosja do tej pory nie kontroluje w stu procentach żadnego z obwodów i tym bardziej nie dysponuje danymi o tym, ilu mieszkańców pozostało na zajętych przez nią terytoriach" - wskazuje BBC w reportażu o przebiegu pseudoreferendów.

  • 8:47

    Kreml może ogłosić włączenie okupowanych obszarów Ukrainy do Rosji w okolicach 1 października i przymusowo wcielać ukraińskich cywilów do wojska, by walczyli przeciwko swojemu krajowi – ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

    W takim przypadku rosyjskie ministerstwo obrony prawdopodobnie uwzględni mieszkańców tych terytoriów w rozpoczynającym się wówczas cyklu poborowym, rozszerzając przymusową mobilizację w Rosji również na Ukraińców – twierdzi think tank.

  • 8:46

    Jest prawdopodobne, że podczas piątkowego wystąpienia przed obiema izbami rosyjskiego parlamentu prezydent Władimir Putin formalnie ogłosi przyłączenie do Rosji okupowanych terytoriów Ukrainy - przekazało we wtorek brytyjskie ministerstwo obrony.

  • 8:45

    Rosyjscy aktywiści, którzy protestowali przeciwko inwazji Kremla na Ukrainę i mobilizacji na wojnę z sąsiednim krajem, zostali uprowadzeni z mieszkania w Moskwie, a następnie byli torturowani przez policję; jeden z mężczyzn padł ofiarą gwałtu - poinformowało Radio Swoboda.

  • 8:44

    Rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre zapewniła, że Stany Zjednoczone nie uznają rosyjskich pseudoreferendów w okupowanych regionach Ukrainy. Ostrzegła, że Waszyngton jest gotów w razie aneksji tych ziem przez Rosję odpowiedzieć restrykcjami wobec Moskwy.

    Jean-Pierre powiedziała także, że Waszyngton nie widzi obecnie działań świadczących o tym, że Rosja miałaby użyć broni jądrowej. Zapewniła przy tym, że Stany Zjednoczone traktują te groźby "nadzwyczaj poważnie".

  • 7:04

    Wieś Pisky Radkiwski, leżąca na wschodnim brzegu rzeki Oskoł, niedaleko granicy obwodu charkowskiego z obwodem donieckim, została zajęta przez armię ukraińską - podały władze lokalne w nocy z poniedziałku na wtorek.

    Trwają walki o inne miejscowości należące do gminy Borowa. Jest to obszar w pobliżu przecięcia granic trzech obwodów wschodniej Ukrainy: charkowskiego, donieckiego i ługańskiego.

    "Armia ukraińska wypiera przeciwnika, ale wyzwolone terytoria są ostrzeliwane przez wroga. Od północy, wschodu i południa dochodzą stale odgłosy eksplozji. Władze okupacyjne opuściły gminę, niemal wszyscy kolaboranci się ukryli. Część mieszkańców w ostatnich tygodniach wyjechała na bezpieczniejsze tereny. Inni są w domach, w razie niebezpieczeństwa ukrywają się w piwnicach i schronach" - oświadczyły władze gminne.

    We wsi Pisky Radkiwski mieszkało przed wojną około 2 tys. ludzi. Z komunikatu władz wynika, że jest ona teraz pod kontrolą armii ukraińskiej, ale w rejonie wciąż są grupy rosyjskich wojskowych.

  • 4:38

    Ambasador Rosji w Japonii Michaił Gałuzin został wezwany do MSZ, gdzie wręczono mu ostry protest w związku z zatrzymaniem 26 września we Władywostoku japońskiego konsula - poinformowała agencja Kyodo, powołując się na szefa resortu Esimasu Haiasi.

    Jak powiedział Haiasi, Tokio zażądało od strony rosyjskiej przeprosin. Dodał, że zatrzymany konsul nie dopuścił się żadnej sprzecznej z prawem działalności, a jego zatrzymania dokonano "w sposób niedopuszczalny" z użyciem środków przymusu. "Działania strony rosyjskiej były naruszeniem konwencji wiedeńskiej" - oświadczył Haiasi.

  • 4:25

    Aktualne mapy Instytutu Studiów nad Wojną przedstawiające sytuację na froncie w Ukrainie.

  • 4:24

  • 4:23

    Armia rosyjska zaatakowała w nocy z poniedziałku na wtorek lotnisko w Krzywym Rogu (środkowa Ukraina), które zostało zniszczone - poinformował szef obwodowej administracji wojskowej Dniepropietrowska Walentyn Rezniczenko na Facebooku. Rezniczenko dodał, że korzystanie z lotniska i jego wyposażenia jest obecnie niemożliwe. Atak nie spowodował ofiar w ludziach.

  • 4:23

    Kwestie dotyczące sytuacji na Ukrainie w kontekście bezpieczeństwa oraz pomocy humanitarnej były jednymi z głównych tematów rozmów prowadzonych przez ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua w Waszyngtonie - przekazało MSZ.

    Jak przekazało na Twitterze polskie MSZ minister Rau spotkał się m.in. z byłym doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Johnem Boltonem. Tematem rozmowy - jak zapewniono - były "kwestie bezpieczeństwa oraz obrony NATO w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę".

  • 4:22

    Świstak Tymko III, który tradycyjnie w lutym przewiduje termin nadejścia wiosny, ma się dobrze i przetrwał rosyjską okupację - poinformował portal Meduza. Wieś Nesteriwka na wschodzie Ukrainy, w której mieszka gryzoń, była przez pół roku okupowana przez wojska rosyjskie.

  • 4:22

    Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Andrij Jusow powiedział w poniedziałek, że na uruchomioną przez jego kraj infolinię z poradami, jak się poddać i trafić do niewoli ukraińskiej, dzwoni wielu Rosjan, nawet jeszcze niezmobilizowanych na wojnę.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:asty, momo //now

Źródło: tvn24.pl

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości