Rosyjski prezydent Władimir Putin odrzucił prośby swoich dowódców wojskowych, by wycofać siły z Chersonia - podał dziennik "New York Times". Według przedstawicieli władz USA Putin w coraz bardziej bezpośredni sposób angażuje się w podejmowanie decyzji wojskowych, co prowadzi do napięć.
Według cytowanych przez gazetę anonimowych przedstawicieli administracji USA zaznajomionych z raportami wywiadu, Putin miał powiedzieć dowódcom, że wszystkie strategiczne decyzje dotyczące pola bitwy należą do niego. "NYT" sugeruje, że mimo to decyzję o mobilizacji podjął w oparciu o rekomendację wojskowych.
Na granicy rosyjsko-mongolskiej utworzyła się kolejka aut, które czekają na wyjazd z Rosji - informuje w niedzielę agencja AFP. Jak ocenia, Rosjanie nadal uciekają z kraju przed ogłoszoną przez Kreml mobilizacją na wojnę z Ukrainą.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w niedzielę w wywiadzie dla telewizji CBS, że do jego kraju dotarły pierwsze dwa systemy obrony powietrznej NASAMS. Dodał jednak, że Ukraina potrzebuje więcej takich systemów, by zapewnić bezpieczeństwo swoich miast.
- Absolutnie potrzebujemy, by Stany Zjednoczone pokazały przywództwo i dały Ukrainie systemy obrony powietrznej. Chcę podziękować prezydentowi Bidenowi za pozytywną decyzję, którą już podjął i Kongresowi: otrzymaliśmy NASAMS - powiedział Zełenski, nie podając dodatkowych szczegółów.
NASAMS (Narodowy zaawansowany system rakietowy ziemia-powietrze) to amerykańsko-norweski system średniego zasięgu zdolny do obrony miast m.in. przed pociskami manewrującymi. USA dotąd obiecały przekazanie Ukrainie sześciu baterii, z czego jednak cztery muszą zostać dopiero wyprodukowane i ich dostawa to kwestia co najmniej roku. Obok USA dostarczenie podobnych systemów - IRIS-T SLM - obiecały Niemcy.
W Sewastopolu na anektowanym Krymie wręczonych zostało dotąd około 1000 wezwań do armii rosyjskiej. Mobilizowani mają dołączyć do oddziałów w okupowanym obwodzie chersońskim na południu Ukrainy - podał w niedzielę ukraiński sztab generalny.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski został nazwany "światową ikoną" i zajął pierwsze miejsce na liście 50 najbardziej wpływowych Żydów na świecie w 2022 roku w rankingu izraelskiego dziennika "Jerusalem Post".
"Najpierw uważano go za ciekawostkę (...), bo zanim został prezydentem Ukrainy, grał prezydenta w sitcomie. Jednak inwazja Rosji na jego kraj w lutym popchnęła go w światło reflektorów i postawiła przed próbą, przed jaką stanęło niewielu przywódców współczesnego świata" - skomentował dziennik w niedzielę.
"Jerusalem Post" opisał zarówno skuteczność medialnych działań Zełenskiego, jak i jego "wytrwałość i odwagę". Ocenił, że "osaczony przywódca zmienił światowy porządek w sposób niewidziany od upadku żelaznej kurtyny (...), jednocząc niemal cały zachodni świat przeciwko Rosji".
Ukraińskie rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji podało, że ukraińscy żołnierze, wzięci do niewoli rosyjskiej, zostali zmuszeni do udziału w pseudoreferendum w sprawie przyłączenia do Rosji obwodu donieckiego.
"57 ukraińskich jeńców wojennych zameldowanych w obwodzie donieckim zostało zmuszonych do głosowania w pseudoreferendum w sprawie przyłączenia obwodu do Federacji Rosyjskiej. Aby nadać tej prowokacji choćby cień uzasadnienia, w dokumentach tożsamości jeńców zrobiono adnotację, że są zameldowani w tzw. Donieckiej Republice Ludowej" - poinformowało Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji.
Jak dodało, "jest to kolejna manipulacja, której celem jest głoszenie na terenach okupowanych narracji Kremla o tym, że rzekomo 'wśród wziętych do niewoli żołnierzy ukraińskich wielu chce przyłączenia do Federacji Rosyjskiej'".
Na anektowanym Krymie 90 procent wezwań do armii rosyjskiej w ramach mobilizacji dostają Tatarzy krymscy, mimo że stanowią tam tylko 13-15 procent ludności - powiedział Jewhenij Jaroszenko z organizacji KrymSOS.
- 22 września rozdano pięć tysięcy wezwań. Rozdawano je w miejscach zwartego zamieszkiwania Tatarów krymskich: w Biłohirsku, Bachczysaraju, Kirowskem. 90 procent wezwań adresowanych jest do Tatarów krymskich. Trwa przymusowa akcja angażowania Tatarów do armii rosyjskiej, a w perspektywie - wciągnięcia ich do działań bojowych przeciwko własnemu państwu - przekazał Jaroszenko ukraińskiej telewizji Suspilne.
Szef MSZ Serbii Nikola Selaković oświadczył, że Belgrad nie uzna wyników pseudoreferendów przeprowadzanych przez Rosję na okupowanych terytoriach Ukrainy, ze względu na prawo międzynarodowe i wyznawaną przez Serbię zasadę nienaruszalności granic.
Z jednej strony, Belgrad nie może uznać tych głosowań ze względu na statut ONZ i zasady prawa międzynarodowego - wskazał Selaković. - Z drugiej strony, byłoby to całkowicie sprzeczne z naszymi interesami narodowymi, naszą polityką utrzymania integralności terytorialnej i przestrzegania zasady nienaruszalności granic - dodał minister.
Serbia jest jednym z niewielu państw europejskich, które nie przyłączyły się do sankcji nałożonych na Rosję. Belgrad potępił przy tym na forum ONZ inwazję Rosji na Ukrainę.
We wsi Endirej w Dagestanie, na Kaukazie Północnym, wchodzącym w skład Federacji Rosyjskiej, wybuchły protesty przeciwko mobilizacji na wojnę z Ukrainą - podał niezależny portal Meduza.
Powołując się ma media lokalne, Meduza przekazała, że gdy wezwania otrzymało 110 mężczyzn, mieszkańcy wsi rozpoczęli protest w obronie zmobilizowanych synów, braci i mężów. Protestujący zablokowali trasę samochodową Chasawjurt-Machaczkała. Policja, strzelając w powietrze, próbowała rozpędzić demonstrujących.
Masowe mobilizowanie przez Rosję Tatarów krymskich na wojnę przeciwko Ukrainie to ludobójstwo według kryterium etnicznego. Jest to wielka tragedia dla tego narodu - oświadczył Mychajło Podolak, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
"Zmuszanie obywateli, by szli na wojnę na terytoriach okupowanych jest niczym innym, jak prowadzoną przez Moskwę próbą oczyszczania terytorium z nielojalnej ludności" - napisał na Twitterze Mychajło Podolak.
Samozwańczy premier zaanektowanego Krymu, Siergiej Aksjonow, powiedział, że "działania związane z częściową mobilizacją na półwyspie zostaną zakończone 25 września, do końca dnia".
Mianowany przez Rosję urzędnik przekazał, że plan "został w pełni zrealizowany". Nie ujawnił, ile osób zostanie zmobilizowanych.
Wcześniej władze w Kijowie poinformowały, że wezwania na fron są wręczane w miejscowościach, gdzie mieszka duża liczba Tatarów krymskich.
W rosyjskiej niewoli jest ponad dwa tysiące Ukraińców - poinformowała wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk.
- Mówimy o 2,5 tysiącach jeńców. Ludzie pozostają w niewoli i, co jest najgorsze, pozostają tam także cywile - podkreśliła wicepremier, cytowana przez BBC. Zaznaczyła, że przez kilka wymian z rzędu strona rosyjska nie wypuściła na wolność cywilów.
- Cywile mają być zwróceni, a nie wymienieni - oznajmiła Wereszczuk. Poinformowała, że wśród więzionych jest wiele kobiet. Na razie wrócić na Ukrainę udało się zaledwie kilku Ukrainkom.
We wsi Tiumieniewo w obwodzie kemerowskim w Rosji zmobilizowani na wojnę z Ukrainą zostali wszyscy mężczyźni, 59 osób - napisała niezależna "Nowaja Gazieta. Jewropa".
- Chodzili po podwórzach i rozdawali wezwania. W poniedziałek trzeba stawić się na komendzie wojskowej - przekazał w sobotę rozmówca "Nowej Gaziety. Jewropy". Według niego w okolicznych wioskach na Syberii jest praktycznie taka sama sytuacja.
Niezależne rosyjskie media informowały wcześniej, że Rosja planuje zmobilizować 1,2 mln ludzi, głównie spoza dużych miast. Oficjalnie władze mówią o 300 tysiącach osób.
Rosja wprowadzi zakaz wyjazdu z kraju dla mężczyzn podlegających służbie wojskowej po zakończeniu pseudoreferendów na ukraińskich okupowanych terytoriach - podał niezależny portal Meduza, powołując się na źródła.
28 września władze zamkną granice dla mężczyzn w wieku mobilizacyjnym.
Według rozmówcy Meduzy, wprowadzone zostaną tak zwane "wizy wyjazdowe". By wyjechać z Rosji, mężczyźni będą musieli otrzymać pozwolenie od wojskowej komendy uzupełnień.
Uwolniona z rosyjskiej niewoli ukraińska medyczka wojskowa Mariana Mamonowa urodziła córkę - podały ukraińskie media. Stan matki i dziecka lekarze oceniają jako dobry.
"Uwolniona z niewoli Mariana Mamonowa urodziła córeczkę w wolnej Ukrainie! Dzięki Bogu! Kibicował im cały kraj!" - napisał w serwisie Telegram mer miasta Równe Ołeksandr Tretiak.
Mamonowa została wzięta do niewoli na początku kwietnia, gdy służyła w Mariupolu. Zamknięto ją w obozie w Ołeniwce na kontrolowanym przez wojska rosyjskie obszarze wschodniej Ukrainy.
Papież Franciszek zaapelował w niedzielę o skuteczne inicjatywy, by zakończyć wojnę w Ukrainie. Potrzebna jest "wola" przywódców państw - dodał na zakończenie mszy w Materze na południu Włoch, odprawionej z okazji krajowego Kongresu Eucharystycznego.
Przed modlitwą Anioł Pański papież powiedział. - Niech Maryja, Królowa Pokoju pocieszy umęczony naród ukraiński i wyjedna dla przywódców państw siłę woli do natychmiastowego znalezienia skutecznych inicjatyw, które doprowadzą do zakończenia wojny.
Jego słowa wierni nagrodzili oklaskami.
Rzesze Rosjan uciekają z kraju przed mobilizacją na wojną z Ukrainą. Bilety lotnicze w jedną stronę są wyprzedane, a na lądowych przejściach granicznych z Kazachstanem, Armenią i Gruzją ustawiły się kolejki, w których czas oczekiwania przekraczał dobę – poinformowała amerykańska telewizja informacyjna CNN.
Wcześniej rosyjskie niezależne media relacjonowały, że na lotniskach w Moskwie i Petersburgu są prowadzone szczegółówe kontrolę mężczyzn.
Ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU) poinformowała, że wyniki pseudorefendów, odbywających się na okupowanych terytoriach kraju, były znane już na początku września.
Według SBU świadczą o tym, między innymi, przechwycone rozmowy prorosyjskich separatystów w Donbasie.
W obwodzie swierdłowskim na Uralu w Rosji na wojnę z Ukrainą zmobilizowano 59-letniego chirurga, który nie widzi na jedno oko, ma problemy ze słuchem i ma raka skóry - pisze Nowaja Gazieta Jewropa. Mężczyzna dowodzi plutonem.
Istnieje realna możliwość, że ogłoszona w Rosji częściowa mobilizacja zostanie wykorzystana do wzmocnienia dodatkowym personelem jednostek Rosgwardii, których głównym zadaniem jest zabezpieczanie reżimu Władimira Putina - przekazało brytyjskie ministerstwo obrony.
Rosyjscy okupanci twierdzą, że w tak zwanych referendach w zniszczonych miastach na wschodzie Ukrainy frekwencja sięga 45 procent, mimo tego, że nawet nie posiadają spisu mieszkańców - pisze szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj
Kreml zastanawia się nad mobilizacją na wojnę z Ukrainą mieszkańców Abchazji i Osetii Południowej, separatystycznych republik w Gruzji - pisze niezależny portal Meduza, powołując się na źródło zbliżone do administracji prezydenta Rosji.
Odessa została zaatakowana wrogimi dronami. Trwa akcja ratunkowa - poinformował Serhij Bratczuk, rzecznik władz obwodu odeskiego.
Prezydent Rosji Władimir Putin po ogłoszeniu 21 września mobilizacji na wojnę z Ukrainą wyjechał na urlop, najpewniej do rezydencji na Wałdaju - pisze portal Radia Swoboda.Po raz ostatni Putin wystąpił publicznie w środę wieczorem w Nowogrodzie Wielkim. Później rozpoczął co najmniej tygodniową przerwę w aktywności publicznej - czytamy.
W jego opinii obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia militarnego ze strony Rosji dla Łotwy i regionu. PAP rozmawiała z ministrem jeszcze przed ogłoszeniem przez prezydenta Rosji Władimira Putina mobilizacji, ale nawet po tym oświadczeniu Pabriks ocenił w mediach, że w związku z mobilizacją nie wzrosło na Łotwie zagrożenie militarne, ale kraj powinien być gotowy na pojawienie się na granicy osób ubiegających się o azyl, które nie chcą służyć w armii.
Gdyby Łotwa nie była członkiem NATO, spotkałby ją co najmniej taki sam los jak Ukrainę - powiedział PAP minister obrony Łotwy Artis Pabriks. W jego opinii obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia militarnego ze strony Rosji dla Łotwy.
W niedzielę w Kościele katolickim przypada 108. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy.
Troska o uchodźców ma teologiczne uzasadnienie. To Pan Jezus powiedział: "byłem przybyszem a przyjęliście mnie" - powiedział PAP konsultor Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek KEP, werbista o. Jacek Gniadek.
Atak rakietowy na Zaporoże. Jak informuje szef władz obwodowych Ołeksandr Staruch, na miasto spadło co najmniej 10 rakiet. Zniszczone zostały obiekty infrastrukturalne, a w jednej z dzielnic odcięta jest stacja elektroenergetyczna.
Pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ z inicjatywy Ukrainy odbędzie się we wtorek - poinformowała agencja Ukrinform. Tematem mają być pseudoreferenda, organizowane przez Rosję na okupowanych terenach ukraińskich.
Posiedzenie ma się rozpocząć we wtorek o godzinie 15:00 czasu lokalnego (21:00 czasu polskiego).
Ukraińskie ministerstwo reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów podało w nocy z soboty na niedzielę nazwy ośmiu krajów, które wysłały swoich "obserwatorów" na pseudoreferenda, prowadzone przez Rosję na okupowanych terytoriach Ukrainy. To Białoruś, Syria, Egipt, Brazylia, Wenezuela, Urugwaj, Togo i RPA.
Ukraińskie ministerstwo podkreśla, że przedstawiciele krajów, obecni na Ukrainie jako "obserwatorzy" na pseudoreferendach organizowanych przez rosyjskich najeźdźców, uczestniczą w zbiorowej zbrodni przeciwko niepodległemu państwu Ukrainy.
Unia Europejska powinna poważnie potraktować groźby prezydenta Rosji Władimira Putina, dotyczące możliwości użycia broni jądrowej w wojnie na Ukrainie - powiedział szef unijnej dyplomacji Josep Borrell w wywiadzie dla BBC.Według niego wojna osiągnęła "niebezpieczny moment". - To z pewnością niebezpieczny moment, ponieważ rosyjska armia jest osaczona, a odpowiedź Putina – grożenie użyciem broni jądrowej – jest bardzo złe – powiedział Borrell.Jego zdaniem, mimo iż siły Putina są wypierane z wielu terytoriów Ukrainy, należy nadal dążyć do "rozwiązania dyplomatycznego" tego kryzysu, które "zachowałoby suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy".
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zapowiedział w sobotę w Nowym Jorku, że wszystkie rosyjskie prawa i doktryny, w tym doktryna nuklearna, będą miały zastosowanie do terytoriów Ukrainy, "przyłączonych" do Rosji w drodze "referendów" - podał portal Ukraińska Prawda.
Autorka/Autor: FC, ads, tas
Źródło: TVN24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Ultrasto / Shutterstock.com