"Nawet w Europie niespotykane jest, aby partia rządząca podejmowała próby zdyskredytowania, szantażowania i unieszkodliwienia swojego głównego przeciwnika politycznego, potajemnie nagrywając jego akty seksualne przy użyciu nielegalnych metod i grożąc upublicznieniem nagrań" - napisał w mediach społecznościowych przewodniczący partii TISZA i największy przeciwnik Viktora Orbana Peter Magyar.
"Dzisiaj składam do właściwego organu śledczego zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko nieznanym sprawcom za przestępstwo nieuprawnionego potajemnego gromadzenia informacji lub nieuprawnione użycie tajnych środków (art. 307 Kodeksu karnego), przestępstwo niedozwolonego gromadzenia danych (art. 422) oraz wykroczenie nadużycia danych osobowych (art. 219). Organy muszą również zbadać, kto dopuścił się tych przestępstw" - dodał.
Magyar napisał, że "każda osoba biorąca udział w tym przestępstwie politycznym, niezależnie od tego, czy była jej podżegaczem, czy sprawcą, czy członkiem kierownictwa służb wywiadowczych lub innych organów, czy nawet politykiem rządowym, będzie pociągnięta do odpowiedzialności za swoje czyny przed sądami Węgier".
Magyar ostrzega przed akcją służb
Wcześniej w tym tygodniu w węgierskich mediach pojawiło się zdjęcie sypialni z zapowiedzią publikacji nagrania, mającego skompromitować lidera opozycyjnej partii TISZA. W odpowiedzi na doniesienia medialne Magyar ogłosił, że wideo przedstawia jego i jego byłą partnerkę w sytuacji intymnej.
W czwartek w zamieszczonym w sieci nagraniu ujawnił, że materiał jest z sierpnia 2024 roku, gdy jego była partnerka zaprosiła go na imprezę. - Kilka obcych mi osób było na miejscu. Na stole znajdował się alkohol i substancje przypominające narkotyki. Nie dotknąłem ani nie spożyłem niczego z tego stołu. Po pewnym czasie poszliśmy z Evelin Vogel do pokoju i za obopólną zgodą odbyliśmy stosunek seksualny - opowiedział Magyar.
W piątek opozycjonista poinformował, że piętnaście miesięcy temu złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko Vogel za wymuszenie i inne przestępstwa. - Od tego czasu organ śledczy ani razu nie przesłuchał Evelin Vogel jako podejrzanej - oświadczył Magyar.
Vogel przyznała w czwartkowej rozmowie z portalem 444, że "nie pamięta dokładnie wszystkich szczegółów i nie chce o wszystkim mówić". - Mogę powiedzieć o swojej roli tyle, że to nie był mój pomysł. Byłam tam raz i na pewno nie ja umieściłam tam kamerę - mówiła kobieta, zaznaczając, że ona również jest ofiarą groźby opublikowania nagrania.
Seksafera w cieniu wyborów
Według Magyara, celem groźby - bo do dziś w mediach pojawiło się jedynie zdjęcie sypialni - była próba wywarcia na nim presji. - Ludzie Fideszu [partii premiera Viktora Orbana - red.] wiedzą, że w przyszłym tygodniu zaczynam ogólnokrajowy objazd, co oznacza, że to moje ostatnie dni z synami przed wyborami. Chcieli zniszczyć ten czas i wywrzeć na mnie jeszcze większą presję psychologiczną - ocenił w czwartek Magyar.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Nie jestem pewien, czy Fidesz odda władzę". Politolog o nadchodzących wyborach
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Piątkowy sondaż niezależnego Instytutu IDEA dał Tiszy 48 procent poparcia wśród pewnych wyborców, przy 38 procent Fideszu.
Bliski rządowi Instytut Nezopont opublikował tego samego dnia wyniki swojego badania, z którego wynika, że gdyby wybory odbyły się w tę niedzielę, Fidesz uzyskałby 46 procent głosów, a TISZA - 40 procent.
Opracował Adam Styczek
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA