Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w okolicy Baranowa.
- Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 21.45 w piątek. Samochód dostawczy uderzył w tył pojazdu ciężarowego. Następnie ciężarówka przeciągnęła za sobą auto dostawcze przez pewien odcinek drogi. Obydwa pojazdy poruszały się w tym samym kierunku - mówi nam mł. bryg. Jarosław Belina, rzecznik straży pożarnej z Żyrardowa.
Auto wleczone przez dwa kilometry
Według ustaleń Miejskiego Reportera, auto było wleczone przez dwa kilometry. Jak do tego doszło?
"Kierujący zestawem odczuł uderzenie i sygnały wskazujące, że coś dzieje się z naczepą, jednak – jak wynika z relacji z miejsca – początkowo uznał, że mogło dojść do uszkodzenia jednej z opon" - opisuje Miejski Reporter.
Kierowca ciężarówki postanowił dojechać do Miejsca Obsługi Podróżnych w Baranowie i tam sprawdzić, co się stało. "Dopiero inni kierowcy mieli powiadomić go o tym, że za naczepą znajduje się wleczony samochód dostawczy" - informuje.
Samochodem dostawczym podróżowało dwie osoby, zostały one ranne.
Strażacy rozcinali wrak, by wydobyć osobę ranną
- Osoby te były przytomne, zostały przewiezione do szpitala. Jednak, aby wydostać jedną z osób, strażacy musieli rozciąć wrak pojazdu - dodaje mł. bryg. Belina.
W akcji brały udział trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Żyrardowa, dwa okoliczne zastępy OSP oraz policja i pogotowie ratunkowe. Działania straży pożarnej zakończyła się o godz. 23.20.
Autorka/Autor: Alicja Glinianowicz/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: OSP Wiskitki