Bodnar o działaniu Nawrockiego: powinniśmy to nazywać uzurpacją władzy
W związku ze ślubowaniem nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego w budynku Sejmu, prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. Jego zdaniem tylko on, jako prezydent, mógł odebrać ślubowanie.
- Chciałbym podkreślić, że rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego musiałoby oznaczać, że ten spór zaistniał. Tu nie zaistniał spór kompetencyjny - powiedział w "Kropce nad i" były minister sprawiedliwości, senator KO Adam Bodnar.
- Pan prezydent po prostu nie zorganizował uroczystości zaprzysiężenia, w związku z czym sędziowie złożyli to ślubowanie wobec prezydenta, niestety, bez obecności prezydenta, ale jednocześnie też złożyli te akty ślubowania w biurze podawczym w kancelarii [prezydenta - red.], i powinni zostać dopuszczeni do orzekania - zaznaczył senator KO.
Prezydent "nie wykonał swoich obowiązków"
W ocenie Bodnara wniosek Nawrockiego do TK to "kolejny etap rozgrywki, którą powinniśmy nazywać uzurpacją władzy przez prezydenta". Jak mówił, prezydent nie ma kompetencji do wybierania sobie, od których sędziów wybranych do TK odbiera ślubowanie, a od których nie. Tymczasem Nawrocki odebrał ślubowanie tylko od dwóch z sześciu sędziów wybranych przez Sejm.
- Nie wykonał swoich obowiązków, dlatego ci [czterej pozostali - red.] sędziowie byli w takiej sytuacji, że musieli złożyć to ślubowanie właśnie w takiej formie, że odbyło się to w Sejmie, w Sali Kolumnowej - powiedział Bodnar.
Zdaniem byłego ministra, niedopuszczanie tej czwórki sędziów do orzekania jest łamaniem konstytucji. Prezes TK Bogdan Święczkowski tego nie robi, czym zajęła się prokuratura.
- Ja uważam, że w ogóle od tego momentu, kiedy te osoby złożyły akty przysięgi i od kiedy nie zostały dopuszczane do orzekania przez Bogdana Święczkowskiego, zachodzi już sytuacja nieważności postępowań, ponieważ te osoby nie są uwzględniane w losowaniu kolejnych składów sędziowskich - powiedział senator KO.
Afera Zondacrypto i kwestia odszkodowań
Były minister sprawiedliwości został zapytany, czy jego zdaniem obywatele poszkodowani przez giełdę kryptowalut Zondacrypto będą mogli zwrócić się do państwa o odszkodowania. Gość programu ocenił, że to ryzykowna i daleko idąca teza, że takie powództwo ma podstawy.
- Tutaj bym raczej był chyba jednak oszczędny z sugerowaniem takich działań. Natomiast fakt jest taki, że były dwie ustawy, dwa razy uchwalone, które zostały zawetowane przez prezydenta - powiedział Adam Bodnar.