Walczy w "strefie śmierci". "Każde szkolenie jest niewystarczające"

Reportaż "Kompania Kurta"
Wojna z Rosją. "To kraj, który stosuje metody terrorystyczne"
Źródło: TVN24
Szkolenie nigdy nie odzwierciedla tego, co się dzieje na polu walki - powiedział w studiu "Superwizjera" Kurt, dowódca ukraińskiego oddziału i bohater reportażu "Kompania Kurta". Mówił o tym, z czego jego zdaniem powinni zdawać sobie sprawę Polacy, a także opowiedział o praktycznej stronie wojny, w której obliczu "każde szkolenie jest niewystarczające".

W grudniu dziennikarz "Superwizjera" Michał Przedlacki pojechał do Konstantynówki - miasta w Donbasie, gdzie od wielu tygodni trwa prawdziwa bitwa dronów. Jego przewodnikiem został Kurt, charyzmatyczny dowódca oddziału, w przeszłości lider jednej z kibicowskich bojówek.

Czy zdołali dostarczyć dużego bojowego drona na najbardziej wysunięte pozycje? I jak przedrzeć się przez zrujnowane miasto, pozostając niezauważonym? Reportaż "Kompania Kurta" jest dostępny w TVN24+.

Kurt w sobotę był gościem w studiu "Superwizjera", gdzie był pytany o to, co - biorąc pod uwagę jego wojenne doświadczenie - mógłby powiedzieć Polakom. - Musicie zrozumieć, że Rosja to kraj, który stosuje metody terrorystyczne, aby krok po kroku okupować nowe terytoria i wprowadzać tam rosyjski reżim - powiedział. 

Obejrzyj całą rozmowę na platformie YouTube >>>

OGLĄDAJ: Pojechał w miejsce, do którego nie dotarł żaden dziennikarz. Reportaż "Kompania Kurta"
pc

Pojechał w miejsce, do którego nie dotarł żaden dziennikarz. Reportaż "Kompania Kurta"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

"Szkolenie jest niewystarczające"

Kurt zgodził się z uwagą, że współczesna armia Zachodu prawdopodobnie nie najlepiej poradziłaby sobie na toczącej się obecnie wojnie w Ukrainie. - Każde szkolenie jest niewystarczające i nigdy nie odzwierciedla tego, co się dzieje na polu walki. Ukraińska armia i siły zbrojne mają już doświadczenie zdobyte na polu walki z rosyjskim agresorem i oczywiście jesteśmy gotowi podzielić się tego typu doświadczeniami z naszymi przyjaciółmi z Polski - oświadczył.

Zaznaczył też, że Ukraińcy są wdzięczni Polakom za okazaną pomoc. - Chcę podkreślić, że najważniejsze jest wykorzystanie zasobów technicznych i nowoczesnych technologii, dlatego że we współczesnej wojnie, której my doświadczamy, właśnie te technologie idą o krok do przodu i pozwalają nam chronić naszych żołnierzy na polu walki - kontynuował.

OGLĄDAJ: Gromią Rosjan w "strefie śmierci". Kim są Kurt i jego ludzie?
Kompania Kurta

Gromią Rosjan w "strefie śmierci". Kim są Kurt i jego ludzie?

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Kurt był również pytany o "strefę śmierci", czyli obszar na linii frontu, w którym dominują drony. - W nowoczesnej wojnie, którą prowadzimy, to jest strefa 25, 30, a nawet w niektórych miejscach do 40 kilometrów. Wykorzystanie w takich warunkach ciężkiego sprzętu nie ma większego sensu, tak jak ma to miejsce w konwencjonalnych warunkach, do których przygotowują się armie - tłumaczył.

Dowódca był też pytany o to, jak dobiera ludzi do swojego oddziału. Jak zaznaczył Kurt, robi to według własnych kryteriów. Wśród najważniejszych wymienił, że powinni być to ochotnicy, patrioci oraz ludzie ofiarni, którzy nie będą żałowali swojego życia w obronie ukraińskiego narodu.

- Nasza wojna z Rosją pokazała i udowodniła, że nie ilość zwycięża, bo ilość nie oznacza jakości, a jakość to jest właśnie główna podstawa zwycięstwa i zwycięskiej walki - podsumował Kurt.

Dziennikarz "Superwizjera" Michał Przedlacki prowadzi zbiórkę na kupno robota naziemnego dla zadań Kompanii Kurta.

Czytaj także: