Aktor James Van Der Beek - znany z popularnego serialu "Jezioro marzeń" - zmarł 11 lutego w wieku 48 lat. Zmagał się z trzecim stadium raka jelita grubego, który został u niego zdiagnozowany w drugiej połowie 2023 roku.
O tym, co to za choroba, jakie daje objawy i jaka jest możliwa profilaktyka, mówiła w TVN24 dr hab. n. med. Nastazja Pilonis z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
- Zdiagnozowany w tym stadium nowotwór ma bardzo złą prognozę i nie ma się temu co dziwić, że ta sprawa zakończyła się niestety w sposób najgorszy z możliwych, czyli zgonem - mówiła ekspertka.
Zwróciła przy tym uwagę, że coraz częściej ten rodzaj nowotworu jest diagnozowany u ludzi młodych - przed 50. rokiem życia, w stopniu zaawansowany, gdy możliwości wyleczenia są już bardzo ograniczone.
Ale - jak podkreśliła - "nie tylko sami młodzi ludzie nie podejrzewają, że mogą zachorować na nowotwór złośliwy". Jak wyjaśniła Pilonis, lekarze również są uczeni w taki sposób, że często pierwszą podejrzewaną diagnozą u osób w młodym wieku są choroby zapalne, czynnościowe czy hemoroidy.
Rak jelita grubego. Jakie są objawy?
Specjalistka gastroenterologii była pytana o sygnały, jakie występują przy raku jelita grubego. - Szczególnie u młodych ludzi jest taka triada objawów, która zdecydowanie powinna być czerwoną flagą. To jest krew w wypróżnieniu, ból brzucha i zmiana rytmu wypróżnień, czyli jeżeli mieliśmy bardziej tendencję do zaparć, to nagle mamy biegunki i odwrotnie - powiedziała.
Pilonis zaznaczyła też, że jeśli symptomy występują razem, "powinniśmy pomyśleć, że to może być coś groźniejszego i zdecydowanie pogłębić tę diagnostykę".
- Każda krew w wypróżnieniu jest objawem alarmowym. Tak naprawdę to nie jest norma. Tam krwi po prostu nie powinno być. Jeżeli widzimy ją gołym okiem, to znaczy, że jest to jakaś nieprawidłowość, którą trzeba zweryfikować - dodała.
Przekazała również, że raka jelita grubego wykrytego we wczesnym stadium można wyleczyć, między innymi poprzez małoinwazyjne leczenie endoskopowe. - Jest alternatywa dla ludzi, którzy nie mają objawów, a którzy chcieliby poddać się testowi przesiewowemu w kierunku raka jelita grubego. To test na krew utajoną w stolcu (...). Jeżeli ten test jest dodatni, wtedy możemy poddać się kolonoskopii - wyjaśniła gościni TVN24.
"Bardzo alarmujący trend"
Lekarka była też pytana, jak długo choroba mogła postępować u zmarłego aktora Van Der Beeka. - Rak jelita grubego rozwija się latami. Uważa się, że od takiego stadium przednowotworowego do nowotworu złośliwego to nawet 10 lat. Zastanawiające jest, dlaczego u tak młodego człowieka zdiagnozowano chorobę, która musiała rozwijać się praktycznie przez dekadę - powiedziała.
Dodała, że ten rodzaj raka jest u osób młodych w Stanach Zjednoczonych pierwszym "nowotworem zabójcą". - Jest to bardzo alarmujący trend - oceniła.
Dlaczego coraz młodsze osoby chorują na raka jelita grubego? - Aktualnie jesteśmy w coraz w młodszym wieku eksponowani na takie rzeczy jak antybiotyki, które wpływają na zawartość naszej mikroflory jelitowej. I tutaj to połączenie uznaje się za bardzo istotne - stwierdziła.
Wymieniła przy tym ekspozycję na czynniki rakotwórcze, do których należy między innymi: przetworzona żywność, chemia czy promieniowanie rentgenowskie. - To są małe rzeczy, które kumulują się, ale tak naprawdę są po prostu rezultatem tego, jak żyjemy teraz w porównaniu do tego, jak żyliśmy 60 lat temu. Stąd też uznaje się, że te zachorowania wyprzedzają o dekady naszych przodków - tłumaczyła.
Jak zmniejszyć ryzyko zachorowania?
Zdaniem Pilonis coraz większa zachorowalność na raka jelita grubego powinna umacniać nas w podjęciu działań zmniejszających takie ryzyko. Pytana, co możemy zmienić, wskazała na "sposób, w jaki żyjemy, w jaki się odżywiamy i aktywność fizyczną, którą podejmujemy".
- Niepalenie tytoniu, unikanie nadmiernej ekspozycji na alkohol, ruch i dieta - wymieniała.
Dopytana, jak powinna wyglądać taka dieta, Pilonis odparła, że "rada jest bardzo prosta", chociaż "trudna do zrealizowania". - Tak naprawdę trzeba unikać przetworzonej żywności, która teraz bardzo nas otacza. Natomiast im prostsze jedzenie, im bardziej naturalne, tym zdecydowanie większy aspekt pozytywny dla naszego zdrowia. Nie tylko oczywiście ze względu na ryzyko onkologiczne, ale również na szereg innych problemów zdrowotnych, których możemy uniknąć - podsumowała.
Autorka/Autor: Kamila Grenczyn/akr
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock