Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) napisało w komunikacie, że amerykańskie siły przeprowadziły "kolejne uderzenia w ramach samoobrony na wiele celów w Iranie, na rozkaz naczelnego dowódcy". Jak dodano, ataki przeprowadzono na irańskie wojskowe zdolności rozpoznawczo-obserwacyjne, systemy łączności oraz stanowiska obrony przeciwlotniczej na terenie Iranu.
Jednostki Korpusu Piechoty Morskiej, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej użyły broni precyzyjnego rażenia wobec irańskich celów, "które stanowiły zagrożenie dla sił amerykańskich oraz statków handlowych przemieszczających się po wodach regionu" - napisano w komunikacie. Wyjaśniono, że "uderzenia te są odpowiedzią na nieuzasadnioną i trwającą agresję Iranu".
CENTCOM przekazał, że ataki rozpoczęły się o godzinie 17.15 czasu wschodnioamerykańskiego. O zakończeniu uderzeń powiadomiono około godziny 21 (3 w nocy w Polsce).
Odwet Iranu na cele w regionie
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował z kolei o wystrzeleniu dronów i pocisków rakietowych w kierunku baz wojskowych Ali al-Salem i Ahmad al-Dżaber w Kuwejcie, bazy lotniczej Szejk Isa w Bahrajnie oraz Al-Azrak w Jordanii.
Przekazano, że celem ataku w Jordanii były miejsca bazowania amerykańskich myśliwców F-35, F-15 i F-16 - podał emigracyjny portal Iran International.
"Ostrzał przeprowadzono w odpowiedzi na amerykańskie ataki na obiekty w Iranie, w tym na teren rekreacyjny, kompleks przemysłowy oraz obszary w pobliżu instalacji wojskowych w okolicach Karadżu, Nazarabu i Piszwy, a także na lokalną bazę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej" - czytamy w komunikacie. Zapowiedziano w nim też, że "operacje będą kontynuowane tak długo, jak długo będzie trwała agresja wroga".
Iran ogłasza blokadę cieśniny Ormuz. USA twierdzą, że tranzyt trwa
Teheran ostrzegł również, że jego siły będą atakować każdy statek próbujący przepłynąć przez strategiczną cieśninę Ormuz, przez którą w czasach pokoju przepływa około jednej piątej światowej ropy naftowej i gazu ziemnego - przekazała agencja AFP.
"W związku z wielokrotnymi naruszeniami zawieszenia broni przez amerykańskiego wroga, cieśnina Ormuz zostanie zamknięta do odwołania" - zakomunikował IRGC cytowany przez irańską telewizję państwową. "Każde podejście do cieśniny będzie traktowane jako kolaboracja z wrogiem" - ostrzegł. Cytowana przez media irańska Marynarka Wojenna ogłosiła, że dwa statki próbujące "nielegalnie przepłynąć" przez Ormuz zostały ostrzelane. USA, które nałożyły blokadę na irańskie porty, zaprzeczyły by cieśnina została skutecznie zablokowana. "Statki handlowe nadal przepływają przez cieśninę Ormuz dziś wieczorem" - napisało Centralne Dowództwo USA na platformie X.
Trump twierdzi, że Irańczycy proszą o zakończenie bombardowań
W środę wieczorem prezydent USA Donald Trump przekazał, że rozmawiał bezpośrednio z przedstawicielami władz irańskich, którzy poprosili go, by zatrzymał ataki na ten kraj - podała stacja Fox News.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Donald Trump o porozumieniu z Iranem. W Teheranie "naciskają, bo to wartościowy dokument"
Prezydent ogłosił wtedy, że bombardowanie wkrótce się zakończy. Zaznaczył jednak, że silne uderzenia zostaną wznowione następnego dnia, jeśli Iran nie podpisze porozumienia. Teheran zaprzecza, by irańscy urzędnicy kontaktowali się z Trumpem.
Amerykańskie siły przeprowadziły naloty na Iran drugą noc z rzędu. Przedstawiciele władz USA twierdzą, że celem tych działań jest wywarcie presji na Teheran, aby podpisał porozumienie, ale ataki stwarzają też ryzyko eskalacji militarnej - opisał portal Axios.