MMA przed Białym Domem na 250-lecie USA. Gala wzbudza kontrowersje

Ostatnie przygotowania do gali mieszanych sztuk walki federacji UFC na terenie Białego Domu
UFC przed Białym Domem na 250-lecie USA. Gala wzbudza kontrowersje
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Reuters
Gala UFC w Białym Domu obejmie siedem pojedynków mieszanych sztuk walki. Wydarzenie budzi skrajne emocje - do sądów trafiają pozwy w tej sprawie. Wśród gości ma się znaleźć prezydent Karol Nawrocki. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Mieszane sztuki walki na terenie Białego Domu wywołują mieszane opinie Amerykanów. Specjalny ośmiokątny ring ogrodzony siatką, zwany oktagonem, i metalowa konstrukcja o wysokości 28 metrów zostały ustawione na południowym trawniku Białego Domu. Ma to być gala, która ma nawiązywać do 250-lecia Stanów Zjednoczonych.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

Powstaje pytanie, czy to celebrowanie 250-lecia państwa amerykańskiego, czy doszło do sytuacji, w której Donald Trump na terenie rezydencji prezydenta Stanów Zjednoczonych zorganizował taką walkę - albo dla niego zorganizowano taką walkę - z okazji jego 80. urodzin - zastanawiał się dziennikarz TVN24 BiS Michał Sznajder.

Dotychczas mieszkańcy Białego Domu świętowali podobne okazje w gronie rodzinnym. Tym razem prezydent zaprosił UFC - największą na świecie i najbardziej prestiżową tego typu organizację, która organizuje walki, łączące techniki z różnych stylów: zapasów, boksu, judo.

Ostatnie przygotowania do gali mieszanych sztuk walki federacji UFC na terenie Białego Domu
Ostatnie przygotowania do gali mieszanych sztuk walki federacji UFC na terenie Białego Domu
Źródło zdjęcia: Reuters

To organizacja, która mocno kibicowała Trumpowi już w trakcie kampanii. Szef UFC Dana White udzielał ówczesnemu kandydatowi poparcia politycznego i finansowego. Również Trump od samego początku wspierał UFC.

- To niesamowity zaszczyt. Nie jestem pewien, czy wielu wie, jak ważną rolę odegrałeś w powstaniu UFC - zwrócił się do Trumpa zawodnik MMA Justin Gaethje podczas wizyty w Gabinecie Owalnym. - Wszyscy myśleli, że jesteśmy po prostu zwierzętami, a ty dałeś nam szansę walki na twoich posesjach - dodał.

Kontrowersje wokół gali UFC przed Białym Domem

Powalczą również na terenie obecnej posesji Trumpa, choć do sądów trafiają już pozwy w tej sprawie. Trump, jak donosi "New York Times", kilka tygodni przed ogłoszeniem imprezy kupił warte 50 tysięcy dolarów akcje spółki powiązanej z UFC.

Teraz prezydent USA reklamuje to wydarzenie. - Sami najlepsi zawodnicy. Stoją tuż za mną i wszyscy są mistrzami, i to wydarzy się tuż przed Białym Domem - zapowiedział Trump. Podczas gali odbędzie się siedem walk.

To pierwsze tego typu wydarzenie w tym miejscu. Organizowane przez prywatną firmę i tylko dla wybranych. - Dla wyjątkowo bogatych ludzi, których wskaże Trump czy jego administracja, jest wąska pula biletów. Jak ustalił jeden z dziennikarzy zajmujących się światem mieszanych sztuk walki, ceny tych biletów mają sięgać nawet 1,5 miliona dolarów - podkreślił Michał Sznajder.

Dodatkowo zaproszeni mają być tez wojskowi weterani, ale nie tylko oni. - Bardzo głośna kontrowersja związana jest ze sportowcem Seanem Stricklandem. On jest nie tylko zawodnikiem mieszanych sztuk walki, ale również mistrzem w jednej z kategorii - przekazał Sznajder.

- O nim zrobiło się głośno, ponieważ to jest człowiek, który obok dokonań sportowych, słynie z tego, że bardzo głośno komentuje bieżące wydarzenia w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem Donald Trump chodzi na pasku Benjamina Netanjahu i jego zdaniem afera Epsteina została fatalnie wyjaśniona - dodał dziennikarz TVN24 BiS.

Sikorski drwi z zaproszenia Nawrockiego na galę UFC przed Białym Domem

Wśród gości ma się znaleźć polski prezydent Karol Nawrocki. Informację ujawnioną przez "Fakty" TVN potwierdził później prezydencki minister Marcin Przydacz. Czy to wspólne zamiłowanie do sztuk walki?

W swoim stylu skomentował sprawę szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. "Trzymam kciuki aby prezydent Karol Nawrocki wszedł co najmniej do półfinału" - napisał. "A w drodze powrotnej przywiózł Ziobrę" - dodał w kolejnym wpisie.

Mieszkańcy Waszyngtonu będą mogli obejrzeć wydarzenie na specjalnych telebimach w pobliżu. Pozostali Amerykanie do świętowania amerykańskich urodzin przed telewizorami, mają wykupić subskrypcje.

OGLĄDAJ: "Już się nie da zrzucić na Bidena". Trump w pułapce własnej retoryki
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: