Toksyczne substancje w butelce z wodą i butach. Naukowiec oskarżony o próbę otrucia kolegi

leki laboratorium shutterstock_1726134715
Madison, stolica stanu Wisconsin
Źródło: Reuters Archive
Pracownik jednego z amerykańskich uniwersytetów miał latami "żywić wielką urazę" do kolegi z pracy. Według śledczych, na początku kwietnia umieścił w butelce z wodą i butach współpracownika toksyczne substancje.

Jeden z pracowników naukowych University of Wisconsin-Madison, którego amerykańskie media przedstawiają inicjałami T.M., wezwał na uczelnię policję. Jak zeznał, po wzięciu łyka ze swojej butelki z wodą wyczuł chemiczny aromat i ciecz wypluł. Intensywny chemiczny zapach wydobywał się również z jego obuwia. Wstępne badania wykazały w wodzie i butach substancje chemiczne wykorzystywane na uczelni - m.in. chloroform, kiedyś używany do silnej narkozy, obecnie z uwagi na toksyczność jego stosowanie jest ograniczone.

Śledczy twierdzą, że osobą, która miała je dodać do wody i rzeczy osobistych T.M., był jeden z jego najbliższych współpracowników. Pracujący na uczelni 41-letni japoński naukowiec został oskarżony o lekkomyślne narażenie bezpieczeństwa innej osoby i manipulowanie środkami chemicznymi z zamiarem "zabicia, zranienia lub innego narażenia jej zdrowia" - podaje dziennik "The New York Times", powołując się na akt oskarżenia złożony w hrabstwie Dane.

"Wielka uraza" do kolegi z uczelni

T.M. pracował z nim od pięciu lat. Japończyk, jak pisze NBC News, miał przyznać innemu pracownikowi laboratorium, że był zły na kolegę, który "nie przestrzegał zasad" - miał np. nie zakładać fartucha. Jego działania Japończyk odbierał też jako "lekceważące" wobec niego - chodziło o pierwszeństwo na korytarzu czy hałaśliwe zachowanie. Powiedział też policji, że T.M. był wielokrotnie awansowany, a on nie. 41-latek miał "żywić wielką urazę do kolegi", a żal "stopniowo w nim narastał" - wynika z aktu oskarżenia.

University of Wisconsin–Madison
University of Wisconsin–Madison
Źródło: stock.adobe.com

Dawkę chemikaliów miał wyliczyć z pomocą ChataGPT - pisze "NYT". Oskarżony zeznał, że substancje chemiczne do butelki wody i butów dodał przy pomocy strzykawki. Z aktu oskarżenia wynika też, że oskarżony skonfrontował się z kolegą i przyznał, że "to zrobił".

Rzecznik University of Wisconsin-Madison poinformował media, że mężczyzna przebywa obecnie na urlopie administracyjnym, a jego uprawnienia badawcze zostały cofnięte. 10 kwietnia, czyli po czterech dniach od wezwania służb na uniwersytet, został aresztowany. Rozprawa wstępna odbędzie się w najbliższy wtorek.

Czytaj także: