Zdrowie prezydentów USA to zagadnienie, które mocno rozpala Amerykanów od lat. W świetle ostatnich niepokojów o stan zdrowia Joe Bidena media i obywatele zaczęli mocno naciskać na Biały Dom, by szerzej dzielił się informacjami o kondycji prezydenta. Ale takie działanie mogłoby nieść jednocześnie duże ryzyko, także dla całych Stanów Zjednoczonych. Zatem gdzie jest ta granica między etycznym obowiązkiem względem wyborców a prywatnością? Artykuł dostępny w subskrypcji
Komentatorzy życia publicznego nierzadko głoszą opinię, że obserwacja kandydata przemierzającego kampanijny szlak przynosi najlepszą ocenę jego zdrowia fizycznego i funkcji poznawczych. W 2020 roku Joe Biden powiedział, że jest "nieustannie wystawiany na próby" za sprawą pracy związanej z ubieganiem się o stanowisko prezydenta. - Musicie tylko mnie obserwować - przekonywał tych, którzy już wtedy zwracali uwagę na jego wiek (w 2020 roku miał rocznikowo 78 lat).