W programie "W kuluarach" Katarzyna Gozdawa-Litwińska, Dawid Rydzek i Radomir Wit analizowali narastający konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości oraz polityczne konsekwencje odejścia Mateusza Morawieckiego. Dziennikarze zwracali uwagę na zmieniającą się narrację wokół byłego premiera, który jeszcze niedawno był przedstawiany jako jeden z największych atutów PiS, a dziś przez część środowiska określany jest jako polityk, który zawiódł partię. Katarzyna Gozdawa-Litwińska oceniła, że emocje towarzyszące rozłamowi są zbyt silne, by uznać całą sytuację za element politycznej gry, dlatego jej zdaniem mamy do czynienia z rzeczywistym rozpadem. Wskazała również na trwające "wymazywanie historii", w ramach którego pojawiają się nowe interpretacje roli Morawieckiego w rządach PiS. Dawid Rydzek przytoczył sytuację z Sejmu, gdzie Waldemar Buda i Tobiasz Bocheński minęli się bez słowa, co – jak zauważył – dobrze obrazuje skalę podziałów w dawnym obozie współpracowników byłego premiera. Odnosząc się do samego Bocheńskiego, Rydzek stwierdził, że jego poglądy są bliższe środowisku Rozwoju Plus niż obecnej linii Prawa i Sprawiedliwości. Katarzyna Gozdawa-Litwińska oceniła także, że Mateusz Morawiecki próbuje budować wizerunek politycznego męczennika, jednak Jarosław Kaczyński skutecznie ograniczył możliwość stworzenia przez niego własnej legendy. Ale Morawiecki znalazł na to sposób.