Ukraina chce nabyć izraelską Żelazną Kopułę, by móc chronić kobiety i dzieci przed rosyjskimi rakietami - powiedział w rozmowie z izraelskimi dziennikarzami ambasador Ukrainy w tym kraju Jewhen Kornijczuk. Skrytykował władze w Jerozolimie za reakcję na inwazję zbrojną Rosji na Ukrainę, zaapelował także, by "opuściły strefę komfortu i wróciły do rzeczywistości".
- Potrzebujemy wsparcia wojskowo-technicznego, potrzebujemy Żelaznej Kopuły. To pozwoli nam ocalić nasze kobiety i dzieci przed rosyjskimi rakietami - powiedział we wtorek Jewhen Kornijczuk, cytowany przez dziennik "Jeruzalem Post".
Ukraiński dyplomata skrytykował Izrael za reakcję na inwazję Rosji na Ukrainę. Mówił o niedostarczaniu pomocy wojskowej, o decyzji w sprawie nieprzyjmowania rannych żołnierzy ukraińskich do izraelskich placówek medycznych, a także o tym, że izraelskie media nie informują o wojnie w Ukrainie.
- Izrael nie skupia się już na wojnie, Ukraina została prawie całkowicie usunięta z izraelskiej prasy. Więc nie ma już wojny - stwierdził ambasador Ukrainy w Izraelu.
- Chciałbym, aby izraelski rząd wyszedł ze swojej strefy komfortu i powrócił do rzeczywistości - powiedział Kornijczuk.
Rola pośrednika
Jak podał we wtorkowej publikacji "Jerusalem Post", Izrael wahał się przed udzieleniem Ukrainie jakiejkolwiek pomocy wojskowej, nawet tej o charakterze obronnym, ponieważ chciał utrzymać więzi zarówno z Moskwą, jak i Kijowem. Chciał również odgrywać rolę pośrednika w negocjacjach obydwu stron.
Kornijczuk przekonywał izraelskich dziennikarzy, że Żelazna Kopuła nie jest bronią, ale sprzętem, który uratuje życie cywilów. - Tym nie można zabić - utrzymywał dyplomata. Mówił również, że Ukraina chce kupić Żelazną Kopułę. - Nie potrzebujemy darowizny - stwierdził.
Według rozmówców "Jerusalem Post" jest mało prawdopodobne, aby Izrael sprzedał Żelazną Kopułę Ukrainie lub jakiemukolwiek innemu krajowi ze względu na amerykańskie przepisy dotyczące eksportu broni, a także z uwagi na międzynarodowe zobowiązania w sprawie kontrolowania krajowego rynku eksportu broni.
Kwestia rakiet Spike
Według doniesień zachodnich agencji pod koniec maja władze Izraela odrzuciły prośbę USA o zezwolenie Berlinowi na przekazanie Ukrainie rakiet przeciwpancernych Spike. Pociski są produkowane w Niemczech przy użyciu izraelskiej technologii.
Kornijczuk mówił, że władze niemieckie nie miały nic przeciwko przekazaniu Kijowowi pocisków. Przyznał, że nawet ograniczona pomoc, taka jak prośba o 20 tysięcy kamizelek ochronnych i hełmów, była problematyczna, ponieważ Ukraina otrzymała z Izraela jak dotąd jedynie dwa tysiące hełmów i pięć tysięcy kamizelek kuloodpornych.
Źródło: Jerusalem Post
Źródło zdjęcia głównego: Reuters