Muzeum w Sewastopolu poświęcone jest walkom między Imperium Rosyjskim a Imperium Osmańskim oraz jego sojusznikami w latach 1853–56. Rosja poniosła w tej wojnie porażkę.
W nocy z wtorku na środę po ostrzale dach budynku stanął w ogniu, o czym poinformował w serwisie Telegram Michaił Razwożajew, gubernator Sewastopola powołany przez Kreml. Szef miejscowej administracji nie podał innych szczegółów zdarzenia. Zadeklarował jednak, że "wróg [Ukraina - red.] zapłaci za to świętokradztwo".
Pożar w rafinerii
Oprócz nalotu na Krym, Ukraina przeprowadziła tej nocy ataki na zakład zbrojeniowy w Czeboksarach oraz na duży węzeł naftowy w Nowokujbyszewsku.
Do tych uderzeń odniósł się ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski we wpisie na platformie X. "Kontynuujemy stosowanie ukraińskich dalekosiężnych sankcji wobec rosyjskich obiektów wojskowych i sektora naftowego. Tej nocy ukraińskie FP-5 Flamingo trafiły w zakład zbrojeniowy w Czeboksarach, który zaopatruje armię okupanta w komponenty do dronów i rakiet. Dziękuję Siłom Zbrojnym Ukrainy za celność! Wczoraj wieczorem zaatakowana została również rafineria ropy naftowej w obwodzie samarskim" - napisał. Do wpisu dołączył nagrania uchwycone przez Rosjan, pokazujące rakiety dalekiego zasięgu typu Flaming.
W związku z atakiem władze Samary wezwały mieszkańców do udania się do schronów i wstrzymały ruch transportu miejskiego, natomiast w samym mieście rozbrzmiały syreny alarmowe.
Węzeł naftowy w Nowokujbyszewsku, znajdujący się nad Wołgą, należy do państwowego koncernu naftowego Rosnieft i jest w stanie przerobić prawie dziewięć milionów ton ropy naftowej rocznie, co przekłada się na około 177 tys. baryłek dziennie. Biorąc pod uwagę fakt, że obecnie baryłka ropy Urals – najpopularniejszego rosyjskiego gatunku "czarnego złota" - kosztuje 83 dolary, takie ilości surowca sprzedawanego za granicę zasilają budżet o ponad 14,6 milionów dolarów dziennie oraz prawie pięć i pół miliardów dolarów rocznie.
Rosja podała liczbę strąconych ukraińskich dronów
Szczątki dronów spadły również na sąsiadujący z Ukrainą obwód rostowski, powodując pożar zbiornika z paliwem, a także na obwód włodzimierski w centrum europejskiej części Rosji. W tym ostatnim regionie lokalne władze informowały na Telegramie o pożarze, który objął dwa obiekty przemysłowe.
Ponadto, naloty bezzałogowców wywołały alarmy przeciwlotnicze w Permie na Uralu, a także w Tiumieniu i Chanty-Mansyjsku na Syberii – miejscach położonych tysiące kilometrów od granicy z Ukrainą.
Według resortu obrony w Moskwie rosyjska obrona przeciwlotnicza zniszczyła minionej nocy 326 dronów wystrzelonych przez Kijów.
Ukraińskie ataki na obiekty energetyczne w Rosji to przede wszystkim próba osłabienia rosyjskiej machiny wojennej, która w dużej mierze jest uzależniona od handlu surowcami energetycznymi. Przed rozpętaniem pełnoskalowej wojny w Ukrainie Rosja czerpała około 54 procent swoich dochodów budżetowych z eksportu produktów paliwowo-energetycznych.
Według Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) w 2022 roku odsetek ten spadł do 43 procent, a po czterech latach konfliktu, w 2026 roku, udział zysków ze sprzedaży ropy i gazu może spaść nawet do 22 procent.