|

"Pas fortec" niezdobyty, postępy spowalniają. Putin nie odpuszcza

Rosyjscy żołnierze w obwodzie donieckim
Rosyjscy żołnierze w obwodzie donieckim
Źródło: Wolfgang Schwan / Anadolu/ABACAPRESS.COM/PAP
Rosjanie żądają, aby ukraińskie siły w ciągu dwóch miesięcy opuściły Donbas. Stawiają warunki, ale ich postępy na froncie spowalniają, a "pas fortec" w obwodzie donieckim, na którym tak zależy Władimirowi Putinowi, wciąż pozostaje nie do zdobycia. Artykuł dostępny w subskrypcji

Rosjanie stawiają nowe twarde warunki, które mają omawiać ze stroną amerykańską.

- (Rosjanie) powiedzieli Amerykanom, że w ciągu dwóch miesięcy zajmą Donbas. I że Ukraińcy w tym czasie muszą się wycofać. Wtedy wojna się skończy. A jeśli Ukraińcy się nie wycofają, to Rosja zajmie Donbas, a potem będzie stawiać kolejne warunki - mówił 31 marca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, dając do zrozumienia, że będą one bardziej "rygorystyczne".

Według niego ultimatum Kremla jest kolejnym dowodem na to, że Rosja wywiera presję na Stany Zjednoczone i Donalda Trumpa, aby zmusić Ukraińców do ustępstw terytorialnych.

Z tego artykułu dowiesz się:
  • Czego Władimir Putin żąda od Ukraińców.
  • Jakie problemy na froncie mają Rosjanie.
  • Co to jest "pas fortec" w Donbasie. Czy i kiedy może zostać zdobyty.

Problemy Rosjan

Według opublikowanej już po słowach Zełenskiego analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), postępy rosyjskich sił na froncie spowolniły.

"Rzeczywistość pola walki z końca marca tego roku pokazuje, że znaczące sukcesy Rosji, nie mówiąc o całkowitym zwycięstwie, nie są ani bliskie, ani nieuniknione" - ocenił amerykański think tank.

Podał, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2026 roku wojska rosyjskie posuwały się w strefie walk średnio 5,5 kilometra kwadratowego dziennie. W tym samym okresie ubiegłego roku - 11,06 kilometra kwadratowego.

- Rosyjscy żołnierze mają teraz bardzo poważne problemy z komunikacją na froncie. Powodem jest odcięcie od terminali Starlink i trudniejszy dostęp do popularnego komunikatora Telegram, z którego korzystali - wyjaśnia TVN24+ ukraiński oficer w rezerwie i analityk lotnictwa Anatolij Chrapczyński, pytany o przyczyny spowolnienia postępów wroga.

Starlinki wyłączył Rosjanom Elon Musk, o czym wcześniej pisaliśmy, a utrudniony dostęp do Telegramu to dzieło rąk władz w Moskwie, które chcą narzucić milionom użytkowników korzystanie z bardziej kontrolowanej aplikacji Max.

Telegram, stworzony przez Pawła Durowa, rosyjskiego przedsiębiorcę, przebywającego obecnie na emigracji, był miejscem, gdzie pojawiały się krytyczne głosy pod adresem Kremla, w tym na temat przebiegu wojny.

Jest także inne wyjaśnienie spowolnienia postępów Rosjan.

Czytaj także: