Świat

Do Niemiec wjechało 20 tys. imigrantów. Spodziewają się kolejnych 10 tysięcy

Świat

Aktualizacja:
[object Object]
W niemieckich miastach uchodźców witano z entuzjazmemtvn24
wideo 2/24

Podczas weekendu do Niemiec przyjechało niemal 20 tys. uchodźców syryjskich z Węgier, dwa razy więcej niż początkowo się spodziewano - poinformowała w nocy z niedzieli na poniedziałek rzeczniczka rządu Górnej Bawarii Simone Hilgers.

Specjalny wysłannik TVN24 w Monachium Michał Tracz powiedział, że Niemcy spodziewają się, że w poniedziałek i wtorek przyjedzie kolejnych nawet 10 tys. imigrantów.

Ci, którzy zamierzają zostać w Monachium, są poddawani procedurze rejestracyjnej. Potem są zabierani autokarami z dworca do obozu dla uchodźców lub odbierają ich rodziny mieszkające w Niemczech. - Bardzo ważna rzecz, którą Niemcy muszą zrobić, to zweryfikować, którzy z tych ludzi to rzeczywiście uchodźcy uciekający przed okrucieństwem wojny, a którzy to są imigranci zarobkowi, którzy - mówiąc kolokwialnie - podszywają się w tej chwili pod uchodźców - relacjonował Tracz.

Reporter powiedział, że przy rejestracji każdy imigrant podaje imię i nazwisko oraz powinien pokazać dokumenty, jednak większość takich nie posiada. Oprócz tego imigranci przedstawiają swoje plany: czy chcą trafić do ośrodka dla uchodźców, czy zamieszkają u rodziny lub przyjaciół.

Tracz powiedział, że w przeciwieństwie do Austrii imigranci przyjeżdżający do Niemiec są jeden po drugim spisywani i nie mogą wyjść z dworca bez poddania się rejestracji.

Policja w Monachium: w ciągu ostatniej doby do Monachium przyjechało 10 tys. osób
Policja w Monachium: w ciągu ostatniej doby do Monachium przyjechało 10 tys. osóbtvn24

"Oto solidarność międzynarodowa"

Część imigrantów, którzy w niedzielę przyjechali do Niemiec, została ulokowana na terenie Bawarii, inni zostali przetransportowani do Północnej Nadrenii-Westfalii, Turyngii i innych krajów związkowych Niemiec. Rzeczniczka zaznaczyła, że możliwości Bawarii przyjmowania nowych uciekinierów wyczerpują się. - Zbliżamy się w szybkim tempie do granicy (możliwości) - powiedziała Hilgers cytowana przez agencję dpa.

Uchodźcy, często rodziny z dziećmi, mieli za sobą długą drogę przez Morze Śródziemne, Bałkany, Węgry (gdzie byli przez pewien czas przetrzymywani) i Austrię. W niemieckich miastach, w tym na dworcach w Monachium i Frankfurcie byli witani entuzjastycznie. We Frankfurcie wznoszono okrzyki: "Oto solidarność międzynarodowa !" czy też "Powiedzmy głośno i zdecydowanie, uchodźcy są tu mile widziani !".

- Traktują nas tu tak dobrze, jak istoty ludzkie, nie tak jak w Syrii - cytuje agencja AFP wypowiedź 32-letniego Syryjczyka Mohammada, który uciekł ze zrujnowanego miasta Qousseir. Z dworców uchodźcy byli kierowani do stoisk z jedzeniem i ubraniami, a następnie do autobusów, które przewoziły ich do ośrodków pierwszej rejestracji.

Jednorazowa akcja

Austria, w porozumieniu z Niemcami, zgodziła się w nocy z piątku na sobotę przyjąć bez kontroli i biurokratycznych procedur imigrantów, którzy wcześniej trafili na Węgry. Berlin, Budapeszt i Wiedeń zastrzegły jednak, że była to akcja jednorazowa, podyktowana nadzwyczajną sytuacją. Podkreślono, że była to reakcja na marsz tysięcy migrantów z Budapesztu, gdzie od wielu dni koczowali na dworcu kolejowym Keleti, w kierunku Austrii. Niemcy i Austria domagają się zwołania nadzwyczajnego szczytu UE w celu rozwiązania kryzysu migracyjnego. Niemcy spodziewają się w tym roku co najmniej 800 tys. azylantów. Według niemieckich mediów Komisja Europejska ma zaproponować rozdzielenie 120 tys. uchodźców pomiędzy kraje UE tak, by ponad 31 tys. ludzi przyjęły Niemcy, ponad 24 tys. Francja, a blisko 15 tys. - Hiszpania. Takie wyliczenia ma przedstawić w środę w Parlamencie Europejskim szef KE Jean-Claude Juncker.

Napływ uchodźców trwa

Szef MSZ Słowacji Miroslav Lajczak wyraził opinię, że plan rozdzielenia uchodźców między kraje unijne nie rozwiąże problemu. W Czechach były prezydent Vaclav Klaus skierował do rządu petycję, w której wzywa do zapewnienia nienaruszalności czeskich granic i odrzucenia kwot imigrantów. Petycję poparł obecny prezydent Czech Milisz Zeman. Z sondaży opublikowanych w sobotę w Wielkiej Brytanii wynika, że 51 proc. obywateli poparłoby obecnie wyjście kraju z Unii Europejskiej ze względu na obawy związane z kryzysem migracyjnym. Tymczasem napływ kolejnych uchodźców z Turcji na wyspy greckie na Morzu Śródziemnym nie ustaje.

Autor: pk/rzw,ja,gak / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości