Tusk: ryzyko rozpadu UE jest realne, to krytyczny moment

Świat


Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył, że czwartkowy szczyt będzie decydujący dla przyszłości Unii Europejskiej, a rozmowy dotyczące Brexitu są w krytycznym momencie.

Tusk rozpoczął w poniedziałek podróż po kilku krajach unijnych przed zaplanowanym na czwartek i piątek szczytem UE.

Po spotkaniu z prezydentem Francois Hollande'em szef Rady Europejskiej powiedział dziennikarzom, że ma nadzieję, iż kompromis pozwalający na uniknięcie tzw. Brexitu, czyli wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii, uda się osiągnąć właśnie podczas najbliższego szczytu.

"To jest krytyczny moment"

Po rozmowie z prezydentem Rumunii Klausem Iohannisem Tusk dodał też, że szczyt unijny będzie "krytycznym momentem" w negocjacjach z Wielką Brytanią.

- Po moich dzisiejszych rozmowach z prezydentem Iohannisem [prezydent Rumunii Klaus Iohannis - red.], premierem Cameronem [premier Wielkiej Brytanii David Cameron - red.], prezydentem Hollandem [prezydent Francji Francois Hollande - red.] i przed jutrzejszymi spotkaniami z premierem Ciprasem [premier Grecji Aleksis Cipras - red.], premierem [premier Czech Bohuslav Sobotka - red.] i kanclerz Merkel [kanclerz Niemiec Angela Merkel - red.], mam tylko jedną polityczną refleksję. To jest krytyczny moment - powiedział Tusk na spotkaniu z dziennikarzami po spotkaniu z Iohannisem.

Tusk: stawką jest przyszłość UE

Tusk stwierdził także, że "najwyższy czas zacząć słuchać argumentów drugiej strony niż swoich własnych". - Ryzyko rozpadnięcia się UE jest realne, bo ten proces jest rzeczywiście bardzo kruchy i musi być przeprowadzony z troską. Co się uszkodzi, nie może zostać naprawione - dodał.

Szef RE wyjaśnił, że członkostwo Wielkiej Brytanii w UE jest zagrożone. - Stawką jest także przyszłość naszej Unii Europejskiej. Wszyscy razem będziemy musieli zdecydować, gdzie znajdziemy, a gdzie nie będzie kompromisu ws. europejskich wartości - dodał.

Brytyjczycy wolą zostać w UE

Tymczasem o 8 punktów procentowych spadło wśród Brytyjczyków poparcie dla pozostania w Unii Europejskiej. Według najnowszego sondażu ComRes dla ITV, w referendum na "tak" dla pozostania w UE zagłosowałoby 49 proc. badanych, podczas gdy 41 proc. chciałoby Brexitu.

Reuters zauważa, że to wzrost nastrojów antyunijnych w porównaniu do stycznia 2015 roku. Wówczas pozostania w UE chciało 54 proc., a wyjścia 36 proc.

Porozumienie z Londynem

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron od miesięcy próbuje wypracować porozumienie z UE, które pozwoliłoby mu prowadzić kampanię na rzecz pozostania w zreformowanej Wspólnocie. W ubiegłym tygodniu przywódcy UE dostali od Tuska wynegocjowany z Londynem projekt dokumentu końcowego szczytu, który zawiera propozycje uzgodnień w czterech dziedzinach wskazanych przez Camerona.

Ostateczne porozumienie z Londynem spróbują wypracować przywódcy państw Unii na szczycie 18-19 lutego. Następnie na temat porozumienia wypowiedzą się Brytyjczycy w planowanym referendum, które zdaniem polityków może się odbyć już latem.

Autor: pk/mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Rada Europejska

Tagi:
Raporty: