|

Żarty się skończyły. Lefebryści muszą zdecydować, czy chcą być w Kościele

Arcybiskup Marcel Lefebvre w 1977 roku
Arcybiskup Marcel Lefebvre w 1977 roku
Źródło zdj. gł.: Hulton Archive/Getty Images
Czas dialogu, głaskania, prób przekonywania i próśb się skończył. Watykan wytoczył przeciwko Bractwu Kapłańskiemu św. Piusa X najcięższe działa. Jego księża, biskupi czy zaangażowani wierni, choć uważają się za ostatnich prawdziwych katolików, zostali - za sprawą ekskomuniki - wykluczeni z Kościoła katolickiego. Co dalej? - pyta filozof i publicysta Tomasz P. Terlikowski.Artykuł dostępny w subskrypcji

Gdyby nie to, że sprawa dotyczy kwestii - z perspektywy wierzących katolików - śmiertelnie poważnej, bo związanej ze zbawieniem, można by powiedzieć: igrali, igrali, aż się doigrali.

Lefebryści od lat atakowali Watykan, smagali go biczem niezmiennej krytyki, oskarżali o zdradę, o niewierność Ewangelii, o porzucenie nauczania wiecznego Rzymu. I nawet gdy deklarowali wierność papieżowi, to nie przekładała się ona na konkretne decyzje.

Pozostało 91% artykułu
Czytaj także: