Znana sieć sklepów wprowadzała kupujących w błąd. Zapłaci ponad 13 milionów złotych

zakupy sklep koszyk wozek warzywa owoce shutterstock_133259828.jpg
UOKiK reaguje po nagraniu z Hotelu Gołębiewski. Materiał Ewy Wagner dla magazynu "Polska i Świat"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W 38 procentach sklepów Kaufland oznaczenia kraju pochodzenia warzyw i owoców wprowadzały konsumentów w błąd - poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK nałożył na sieć karę w wysokości 13,2 miliona złotych, która została w poniedziałek potwierdzona przez Sąd Apelacyjny.

Kontrola została przeprowadzona przez podległą UOKiK Inspekcję Handlową na przełomie 2020 i 2021 roku. Decyzja Sądu Apelacyjnego jest prawomocna.

Wyniki kontroli UOKiK w sieci Kaufland

Prezes UOKiK wszczął w 2020 r. postępowania przeciwko Jeronimo Martins Polska (JMP), właścicielowi sklepów Biedronka oraz Kaufland Polska Markety.

>>> Pociąg bez klimatyzacji. UOKiK tłumaczy, co mogą zrobić podróżni

"Kontrole Inspekcji Handlowej potwierdziły, że klienci właśnie tych sieci byli wprowadzani w błąd. Informacje na wywieszkach różniły się od tych podanych na opakowaniach czy wynikających z dokumentów dostawy. Nieprawidłowości występowały w 27,8 proc. sklepów Biedronka i 38 proc. sklepów Kaufland skontrolowanych przez Inspekcję Handlową" - czytamy w informacji prasowej przekazanej przez UOKiK.

W konsekwencji na Jeronimo Martins Polska (JMP) prezes UOKiK nałożył karę w wysokości ponad 60 mln zł, a na Kaufland Polska Markety - 13,2 mln zł. Sąd apelacyjny potwierdził 6 lipca decyzję dotyczącą sieci Kaufland.

Błędy w oznakowaniu kraju pochodzenia

Kontrole Inspekcji Handlowej trwały od stycznia 2020 r. do czerwca 2021 r. i dotyczyły sklepów sieci Kaufland w całej Polsce. Nieprawidłowości ujawniono w 38 proc. sprawdzonych sklepów (27 placówek na 71 sprawdzonych).

"Łącznie skontrolowano 215 partii. Inspektorzy mieli zastrzeżenia do 24,7 proc. W II kwartale 2021 r. Inspekcja Handlowa odwiedziła 32 sklepy Kaufland sprawdzając, czy nieprawidłowości nadal występują - w 43,7 proc. z nich błędnie podawano kraj pochodzenia" - przekazał UOKiK.

>>> Burza w sprawie butelek. "A kto kupuje te opakowania?"

- Rzetelna i prawdziwa informacja o produkcie to jedno z najważniejszych praw konsumenta. W trakcie naszych postępowań potwierdziło się, że klienci sklepów Biedronka i Kaufland nie mieli jasnej informacji o tym, skąd pochodzą warzywa i owoce. Inny kraj widniał na wywieszce, a inny na opakowaniu (...). Dla wielu osób ważne jest wspieranie polskich dostawców i wybieranie polskich produktów, dlatego sklepy nie powinny wprowadzać konsumentów w błąd - powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: