Trzeciej dymisji w ratuszu nie będzie. Wezwanie w sprawie wiceprezydenta odrzucone

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i jego zastępcy Karolina Bober i Tomasz Mencina oraz wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz podczas sesji Rady Warszawy
Rafał Trzaskowski o decyzjach po wybuchu afery w Szpitalu Południowym
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
Na poniedziałkowej, kolejnej nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy zwołanej między innymi w związku z sytuacją w Szpitalu Południowym stawił się prezydent miasta Rafał Trzaskowski. Głosami radnych Koalicji Obywatelskiej odrzucono wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości o wezwanie do dymisji wiceprezydenta Tomasza Menciny.

Radny PiS Damian Kowalczyk zawnioskował o przyjęcie przez radę Warszawy stanowiska w sprawie wezwania do dymisji wiceprezydenta Tomasza Menciny - w związku z aferą w Szpitalu Południowym i zwolnieniem przez Zarząd Dróg Miejskich sygnalisty. Radny argumentował to tym, że Mencina zajmował się nadzorem nad radami nadzorczymi, w tym Szpitala Południowego, a także sprawuje nadzór nad ZDM.

Radni jednogłośnie przyjęli włączenie tego punktu do porządku obrad, jednak podczas głosowania nad przyjęciem stanowiska radni KO byli przeciw.

Trzaskowski: nie ma w tej chwili nowych informacji

Trzaskowski powiedział podczas sesji, że na wszystkie pytania dotyczące Szpitala Południowego już dawno, kilkukrotnie odpowiadał. Zaznaczył, że nie ma w tej chwili nowych informacji, gdyż w szpitalu trwa miejski audyt, który zakończyć się ma pod koniec lipca.

Przypomniał, że w piątek przyjął dymisje dwóch wiceprezydentek - Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. Natychmiast odwołał też radę nadzorczą i zarząd Szpitala Południowego.

Jeśli zaś chodzi o sygnalistę z ZDM, zaznaczył, że jeśli zwolniony pracownik ma jakiekolwiek zastrzeżenie, to powinien odnieść się do sprawy na drodze sądowej.

- To jest ważna różnica pomiędzy odpowiedzialnym miastem a spektaklem politycznym. Ja nie feruję wyroków, nie skazuję, nie uniewinniam na podstawie konferencji prasowej czy doniesień medialnych. Ja podejmuję swoje decyzje w oparciu o fakty. Jestem od tego, żeby podejmować decyzję, nawet jeśli nie są łatwe - powiedział Trzaskowski i zaznaczył, że bardziej szczegółowe informacje przedstawią jego pracownicy.

Co się działo w prosektorium

Rezygnacje wiceprezydentek to pokłosie doniesień Kanału Zero i Onetu o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie, gdzie szef prosektorium szpitala miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki, publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych, a prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy. Kierujący prosektorium miał też obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym - zwłoki.

Sprawa SOR-u

Wcześniej ukazały się publikacje dotyczące lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Zwolnienie sygnalisty

Jeśli zaś chodzi o sygnalistę w ZDM, to portal Zero podał, że prezydent Warszawy zapewnił pracownikowi ZDM - panu Piotrowi, jako sygnaliście, ochronę prawną. Jednak ZDM zwolnił mężczyznę, podając jako jeden z powodów utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze ZDM do Trzaskowskiego. Dyrektor ZDM Łukasz Puchalski wyjaśniał, że nie wiedział, iż pracownik jest sygnalistą i że decyzja o wypowiedzeniu umowy o pracę związana była z nieprawidłowym wykonywaniem przez pracownika obowiązków służbowych.

Źródło: PAP
Czytaj także: