W piątek w Azję Wschodnią uderzyła burza tropikalna Maysak, przynosząc ze sobą silny wiatr i ulewy. Najpierw siała zniszczenie na chińskiej wyspie Hajnan, by potem uderzyć w kontynent - najpierw w Wietnam, a potem w kontynentalną część Chin.
Po ulewie zawaliła się ściana zbiornika
Burza tropikalna mocno doświadczyła region autonomiczny Kuangsi na południu Chin. Wskutek intensywnych opadów zawaliła się ściana zbiornika retencyjnego w mieście Hengzhou, a uwolniona woda zalała Nanning, zamieszkiwaną przez prawie dziewięć milionów mieszkańców stolicę Kuangsi.
W poniedziałek władze Nanningu podały, że w wyniku powodzi zginęły dwie osoby. Zastępca burmistrza Wei Jiang dodał, że woda wylewała się z trzech przepełnionych lub uszkodzonych zbiorników, a atak żywiołu dotknął około 55 tysięcy mieszkańców. Władze podniosły poziom zagrożenia powodziowego do pierwszego, najwyższego.
CZYTAJ TAKŻE: Burza wyrywała drzewa z korzeniami. Odwołane loty, problemy z promami
Supertajfun na horyzoncie
Choć kierując się w głąb lądu, burza tropikalna Maysak będzie słabnąć, to niebawem Chinom ma zagrozić kolejne, jeszcze silniejsze zjawisko. Mowa o supertajfunie Bavi, który sunie po Pacyfiku - w poniedziałek znajdował się w pobliżu Marianów Północnych, około trzech tysięcy kilometrów od wybrzeży Państwa Środka. Jak przekazała państwowa agencja informacyjna Xinhua, zejście supertajfunu na brzeg we wschodnich Chinach spodziewane jest w czwartek.
Redagowała ast