Turyści z Polski uwięzieni w Tatrach. Akcja trwała cały dzień

08-771x1024
Akcja ratunkowa na ścianie Batyżowieckiego Szczytu
Źródło wideo: HZS
Źródło zdj. gł.: HZS
Dwóch turystów z Polski utknęło w słowackich Tatrach. Jak przekazały służby ratunkowe, akcja była prowadzona w bardzo trudnych warunkach - w gęstej mgle, opadach deszczu i temperaturze zbliżającej się do zera.

Słowacka Górska Służba Ratownicza (HZS) poinformowała o uratowaniu dwóch Polaków w wieku 28 i 27 lat, którzy utknęli w eksponowanym terenie na południowo-zachodniej ścianie Batyżowieckiego Szczytu. Turyści zgłosili się do ratowników w nocy z soboty na niedzielę.

We mgle, deszczu i silnym wietrze

Ratownicy HZS wyruszyli na miejsce pieszo, informując szpital w Bańskiej Bystrzycy o możliwości wystąpienia hipotermii u poszkodowanych. W gotowości pozostawały również śmigłowce, w tym załoga TOPR. Gęstniejąca mgła i duże zachmurzenie uniemożliwiły jednak włączenie ich do akcji w niedzielę rano.

Akcja ratunkowa trwała cały dzień. W ciągu dnia pogoda na chwilę się poprawiła, a śmigłowce wystartowały nad Tatry. Transportowały do doliny kolejnych pracowników HZS, którzy dołączyli do zespołu zmierzającego do uwięzionych Polaków. Ratownicy dotarli do wspinaczy dopiero w niedzielę w godzinach przedwieczornych. Akcję prowadzili w deszczu, silnym wietrze, gęstej mgle i temperaturze bliskiej zera stopni Celsjusza.

"Byli przemoczeni, znacznie wyziębieni i wyczerpani. Po ogrzaniu ich oraz zapewnieniu suchej i ciepłej odzieży ratownicy górscy przy pomocy lin opuścili ich pod ścianę, skąd eskortowali do schroniska i stacji HZS w Śląskim Domu, a następnie przewieźli do Starego Smokowca" - podała HZS. Tam wspinacze nie wymagali dalszej pomocy.

>>> CZYTAJ TEŻ: Nawet 100 kilometrów na godzinę. Taką pogodę szykuje Bernadette

Niewłaściwe przygotowanie do wyprawy

Słowaccy ratownicy górscy przekazali, że turyści "nie byli dobrze przygotowani ani pod względem technicznym, ani sprzętowym. Nie mieli wystarczającego doświadczenia do poruszania się w tym konkretnym terenie, nie zapoznali się też wystarczająco z innymi, możliwymi trasami zejściowymi" - stwierdzili. Ich zdaniem wspinaczka nie była również dobrze zaplanowana pod względem czasowym. "Sytuację wspinaczy komplikowała ciemność, mgła oraz słabe światło czołówek" - informowała HZS.

Źródło: PAP, HZS
Czytaj także: