Dziennikarze oparli badanie na zestawieniu 50 najlepszych rosyjskich uczelni w rankingu RAEX-100 z 2026 roku. Przeanalizowali komunikaty publikowane na stronach internetowych i w mediach społecznościowych szkół, informacje przekazywane przez studentów oraz doniesienia innych mediów.
Nowaja Gazieta Jewropa twierdzi, że w 43 uczelniach rekrutację prowadzi się bezpośrednio w głównych kampusach, a w kolejnych czterech - w ich filiach. Studenci są przede wszystkim zachęcani do podpisywania kontraktów na służbę w wojskach systemów bezzałogowych.
Kampanie przedstawiają służbę jako szansę na rozwój zawodowy i zdobycie doświadczenia w szybko rozwijającej się dziedzinie technologii dronowych. Potencjalnym kandydatom obiecywane są wysokie wynagrodzenia i świadczenia związane ze służbą kontraktową. Organizowane są spotkania z wojskowymi, publikuje się relacje studentów, którzy już podpisali kontrakty.
Jak ustalił portal, w 32 spośród 50 badanych uczelni istnieją programy szkolenia specjalistów zajmujących się bezzałogowymi statkami powietrznymi. Uczelnie prowadzą kursy i zajęcia związane z projektowaniem, obsługą i wykorzystaniem dronów.
Rosjanie rekrutują do armii na uniwersyterach
Redakcja przypomniała (powołując się na niezależny kanał na Telegramie Faridaily), że na początku 2026 r. minister nauki i szkolnictwa wyższego Walerij Falkow miał podczas zamkniętego spotkania z rektorami największych uczelni przekazać im cel, zgodnie z którym co najmniej dwa procent studentów każdej uczelni powinno podpisać kontrakty z ministerstwem obrony.
Przy około 2,2 miliona mężczyzn studiujących w Rosji, oznaczałoby to potencjalnie co najmniej 44 tysiące dodatkowych kontraktowych żołnierzy. Informację Faridaily potwierdził pracownik jednej z syberyjskich uczelni, który wiedział o spotkaniu Falkowa z rektorami.
Według danych publikowanych w kwietniu przez niezależny portal "Ważnyje Istorii", w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku kontrakty z resortem obrony podpisywało średnio około 800-1000 osób dziennie, czyli o około 20 procent mniej niż rok wcześniej.
Rosja przeprowadziła częściową mobilizację jesienią 2022 roku, która według władz objęła 300 tysięcy osób. Od tego czasu Kreml deklaruje, że uzupełnia siły przede wszystkim przez nabór ochotników i żołnierzy kontraktowych.
Obecnie krążą coraz bardziej wiarygodne pogłoski, że nowa, zwiększona fala mobilizacji ma nastąpić po wyborach do rosyjskiego parlamentu Dumy Państwowej, które odbędą się w dniach 18-20 września tego roku.