Top of the Top Sopot Festival 2026. Maryla Rodowicz i jej goście na wielki finał

Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz o planach na swój występ
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Andrzej Jackowski
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Top of the Top Sopot Festival 2026 przeszedł do historii w pięknym stylu. A wszystko za sprawą koncertu "Duety nocy letniej". Była to część wieczoru, podczas której Maryla Rodowicz zaśpiewała swoje klasyki. Z "królową polskiej piosenki" wystąpili między innymi Krzysztof Zalewski, Young Leosia oraz Zalia.

Zakończyła się kolejna edycja Top of the Top Sopot Festival. W czwarty i ostatni dzień wydarzenia scena Opery Leśnej opanowana została przez legendy polskiego rocka za sprawą koncertu "Top of the Rock", a w drugiej części wieczoru Maryla Rodowicz i jej goście zaserwowali świetny koncert "Duety nocy letniej".

Od samego początku swojego występu Rodowicz szybko potwierdziła swój "królewski" status. Cały koncert został zbudowany wokół materiału z jej ostatniego albumu "Niech żyje bal" z 2025 roku. Płytę tworzą nowe, zaskakujące, odświeżone wersje jej największych przebojów, nagranych z gościnnym udziałem najciekawszych przedstawicieli młodej sceny polskiej muzyki.

Zobaczyliśmy i usłyszeliśmy część tego materiału oraz zupełnie nowe duety. Natomiast w odróżnieniu od płyty, w Sopocie usłyszeliśmy piosenki Rodowicz w orkiestrowym wydaniu pod batutą Patryka Sikory i Szymona Sutora.

Top of the Top Sopot Festival 2026. Zalewski, Zalia u boku Rodowicz

Koncert "Duety nocy letniej" Rodowicz otworzyła w duecie z Krzysztofem Zalewskim w hicie "Remedium (Wsiąść do pociągu)". Od razu porwali sopocką publiczność do wspólnego śpiewu i tańca.

- Chciałabym się przywitać z moją ukochaną publicznością. To nie są wcale puste słowa. Kocham sopocką publiczność, kocham Operę Leśną, kocham Sopot, kocham Krzysztofa Zalewskiego - powiedziała na zakończenie wspólnego występu piosenkarka.

Maryla Rodowicz i Krzysztof Zalewski
Maryla Rodowicz i Krzysztof Zalewski
Źródło zdjęcia: PAP/Andrzej Jackowski

Po Zalewskim na scenę wyszła Natalia Szroeder. Piosenkarki zaśpiewały razem piosenkę "Gaj", którą bardziej kojarzymy z Markiem Grechutą, chociaż i Rodowicz z nią w przeszłości występowała.

Maryla Rodowicz i Natalia Szroeder
Maryla Rodowicz i Natalia Szroeder
Źródło zdjęcia: PAP/Andrzej Jackowski

Następnie usłyszeliśmy piękną wersję piosenki autorstwa Seweryna Krajewskiego (muzyka) i Agnieszki Osieckiej (tekst) z 1979 roku "Wariatka tańczy". Ten poruszający kawałek wybrzmiał na nowo dzięki temu, że Rodowicz zaśpiewała go z Igorem Herbutem.

Miejsce obok "królowej" zajęła później Zalia. Panie porwały znowu widownię do wspólnej zabawy za sprawą jednej z najpopularniejszych piosenek w polskiej historii, czyli "Małgośki". W trakcie tej piosenki - tradycyjnie już - Rodowicz grała również na gitarze.

"Prawdziwa królowa" w świetnej formie

W zaskakującej wersji usłyszeliśmy również evergreena "Sing-sing" w wykonaniu Rodowicz i Young Leosi. Paniom na scenie towarzyszyła grupa taneczna.

Wielki finał mógł być tylko jeden, czyli "Niech żyje bal". Na scenie obok Rodowicz pojawili się ci, z którymi nagrała "Niech żyje bal" w 2025 roku. A byli to: Błażej Król, Misia Furtak i Igor Herbut.

Od lewej: Błażej Król, Misia Furtak, Maryla Rodowicz i Igor Herbut
Od lewej: Błażej Król, Misia Furtak, Maryla Rodowicz i Igor Herbut
Źródło zdjęcia: PAP/Andrzej Jackowski

Chociaż piosenkarze zakończyli śpiewać, a Rodowicz dziękowała pozostałym artystom i orkiestrze, publiczność nadal śpiewała. Rodowicz nie miała więc wyjścia, by zaintonować raz jeszcze słynny refren.

- Prawdziwa królowa, która jest z wami od zawsze i na zawsze - mówiła przed koncertem współprowadząca koncert Paulina Krupińska-Karpiel. I jak się okazało, Rodowicz jest nie tylko w fenomenalnej formie, ale również jest otwarta na nowe eksperymenty ze swoim repertuarem. Z przyjemnością patrzyło się na to, jaką radość słynna artystka czerpała z obecności na scenie.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: