Prace archeologiczne toczą się po zachodniej stronie stawu łazienkowskiego, nieopodal Pałacu na Wodzie. Teren jest ogrodzony metalowym płotem, między jego siatką dostrzec można prostokątny wykop, gdzie odsłonięte zostały pozostałości fundamentów XVIII-wiecznej budowli. Pracuje tam zespół pod kierownictwem Arkadiusza Ceglińskiego, doktoranta Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Archeolodzy szukają pozostałości Kordegardy Piramidalnej, czyli pierwszej stróżówki, jaka istniała na terenie Łazienek Królewskich. Stacjonujący w niej wartownicy kontrolowali główną drogę dojazdową do Pałacu na Wyspie.
Dwa lata temu szefowi zespołu archeologów udało się określić miejsce, gdzie mogła niegdyś się znajdować. Wytypował je na podstawie archiwalnych zapisków, rycin i historycznych planów, które skalibrował ze współczesnym systemem współrzędnych. Badania, przeprowadzone rok później w parku, potwierdziły jego ustalenia. Pewne stało się, że pod ziemią kryją się relikty XVIII-wiecznej budowli.
- W związku z tak obiecującymi wynikami badań nieinwazyjnych podjęliśmy współpracę z Wydziałem Archeologii UW w celu odkopania i zadokumentowania reliktów, a także dowiedzenia się czegoś więcej o budynku, po którym dziś nie został nawet ślad i o którym mało kto pamięta - wyjaśnia Anita Kacprzyk z Muzeum Łazienek Królewskich.
Od wartowni do szynku
Kordegarda Piramidalna powstała prawdopodobnie między rokiem 1772 a 1776. Z opisów inwentarzowych wynika, że była murowanym budynkiem z wejściem od północy oraz dwoma oknami wychodzącymi na wschód i zachód.
- Wewnątrz znajdował się piec i drewniane ławy, ściany były tynkowane na biało, a podłoga była ceglana. W budynku znajdowała się też kuchnia, do której wchodziło się od południa. Wiadomo również, że w pewnym momencie istnienia budynek zmienił funkcję z kordegardy na szynk - opisuje Anita Kacprzyk.
Jej kształt porównywano do mauzoleum lub budowli "sytuowanej w piramidę". Sam król Stanisław August Poniatowski określił ją "piramidalną" w jednym z listów do nadwornego malarza Marcello Bacciarellego.
XVIII-wieczna moda na "sztuczne ruiny"
Przedstawicielka muzeum tłumaczy, że wygląd Kordegardy Piramidalnej był odzwierciedleniem XVIII-wiecznej "antykomanii", wynikającej bezpośrednio z wielkich odkryć archeologicznych epoki, takich jak Herkulanum czy Pompeje.
- Efektem fascynacji starożytną kulturą i sztuki było powszechne używanie motywów antycznych w architekturze i dekoracji wnętrz, a także stawianie w ogrodach "sztucznych ruin" nawiązujących formą do greckich świątyń i grobowców. Taką sztuczną ruiną była też kordegarda "piramidalna" - zauważa Anita Kacprzyk.
Kordegarda została rozebrana prawdopodobnie pod koniec XVIII lub na początku XIX wieku. Jedną z przyczyn mogło być powstanie nowych budowli o tej samej funkcji.
Dodatkowo Arkadiusz Cegliński przytacza w jednym ze swoich artykułów naukowych inną poszlakę: w liście do Bacciarellego z 1784 roku król sugerował, że chce wznieść kaplicę wraz z mauzoleami i jako jej lokalizację wskazał między innymi miejsce, gdzie stała Kordegarda Piramidalna. Na przestrzeni kilkunastu lat temat przewijał się jeszcze w korespondencji, a Bacciarelli przesyłał nawet królowi projekt i wycenę. Do budowy nigdy jednak nie doszło.
Fragmenty znaleziska trafią na wystawę
Muzeum zapowiedziało, że na początku września odwiedzający park będą mogli z bliska przyjrzeć się wykopaliskom.