Dopuszczenie kremacji wodnej zatwierdził w poniedziałek szkocki parlament - podaje "The Guardian". - Jest to najważniejsza zmiana w prawie pogrzebowym od czasu wprowadzenia przepisów o kremacji w 1902 roku. Hydroliza oferuje nową, przyjazną dla środowiska alternatywę dla (tradycyjnego) pochówku lub kremacji - mówiła w poniedziałek minister zdrowia publicznego rządu Szkocji, Jenni Minto.
Na czym polega proces kremacji wodnej?
W procesie, zwanym również resomacją, hydrokremacją lub hydrolizą alkaliczną, zwłoki zmarłego umieszczane są w worku wykonanym z biodegradowalnych materiałów, a następnie w metalowej kapsule, wypełnionej mieszanką wody i wodorotlenku potasu. Zawartość kapsuły podgrzewa się do temperatury 160 stopni Celsjusza. Proces przeprowadza się pod ciśnieniem 10 atmosfer, co zapobiega wrzeniu roztworu. Zwłoki poddane resomacji rozpuszczają się w sposób zbliżony do naturalnego rozkładu, jednak nie w ciągu wielu lat, ale w kilka godzin. Po zakończeniu tego procesu z ciała pozostaje zielonobrązowy roztwór (który poddawany jest utylizacji) oraz kości. Te są rozbijane na proch i przekazywane rodzinie.
Szacuje się, że wodna kremacja powoduje siedmiokrotnie mniejszą emisję dwutlenku węgla niż typowa, stąd bywa nazywana "zieloną".
Zanim rodziny będą mogły skorzystać z możliwości poddania ciał bliskich kremacji wodnej, konieczne będzie zbudowanie urządzeń do hydrolizy, a to uzależnione jest od uzyskania zgody Szkockich Wód. Jednak, jak wskazuje BBC, szkocki rząd zapewnia, że pierwsze kremacje wodne odbędą się już w tym roku.
Hydroliza jest obecnie legalna w 28 stanach USA, Kanadzie, Irlandii, RPA, Australii i Nowej Zelandii.
Opracowała Ewa Żebrowska / am
Źródło: BBC, The Guardian
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock