Fakty po faktach

Nadchodzą nowe Niemcy? Robert Biedroń: bardzo niebezpieczna sytuacja

AfD
Biedroń: nie ma się z czego cieszyć, że neofaszyści wygrają wybory
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/FILIP SINGER
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie ma się z czego cieszyć, że neofaszyści wygrają wybory - powiedział Robert Biedroń w "Faktach po Faktach" w TVN24. Podsumował wstępne wyniki wyborów w niemieckim landzie Saksonii-Anhalcie. Europoseł Lewicy komentował też wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego i zdradził, że "dostał konkretne zadanie".

Według sondażu exit poll, skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec zdobyła 44 procent w niedzielnych wyborach w Saksonii-Anhalcie. Nie jest jasne, czy ugrupowanie będzie mogło samodzielnie rządzić w landzie, ale wynik ten jest ponad dwa razy wyższy od poparcia dla rządzącej w Niemczech CDU Friedricha Merza.

Europoseł Lewicy Robert Biedroń zwrócił uwagę w "Faktach po Faktach" w TVN24, że rosnące poparcie dla skrajnej prawicy dotyczy również innych państw Europy.

- To pokazuje, że my musimy łączyć siły. Dzisiaj idzie brunatna fala nie tylko w Niemczech, nie tylko we Francji, w wielu innych krajach, także w Polsce. Prawica w Polsce ma ponad 50 procent, jeżeli zsumujemy całe poparcie w niektórych sondażach, więc to jest naprawdę przerażające - mówił.

OGLĄDAJ: Mówią o nim: niemiecki Trump. "Widzę ludzi zapatrzonych w faszyzm"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Biedroń o AfD: nie ma się z czego cieszyć, że neofaszyści wygrają wybory

Prowadzący Piotr Kraśko pytał gościa TVN24, czy wynik AfD oznacza nowe Niemcy i rewolucję w Europie. - Ta brunatna fala łatwo wznieca ogień. Tylko że później ten ogień będzie ciężko ugasić. I to jest najbardziej niebezpieczne, bo stają przeciwko sobie egoizmy narodowe - ocenił Biedroń.

Wymieniał też niektóre z postulatów Alternatywy dla Niemiec.

- Uruchomienie ponowne gazociągu Nord Stream, powrót do biznesu "as usual" z Rosją, wyrzucenie imigrantów z kraju, ograniczenie ich praw. Osłabienie euro, co będzie skutkowało także reperkusjami wobec Polski. 28 procent eksportu Polski jest do Niemiec. My za to zapłacimy cenę - powiedział i podkreślił, że "to bardzo niebezpieczne".

Europoseł ocenił, że "każdy, kto cieszy się dzisiaj z wygranej AfD, wcześniej czy później zapłaci cenę własnym portfelem oraz nie ma się z czego cieszyć, że neofaszyści wygrają wybory".

- To wcale nie oznacza też, że jeżeli oni wygrają wybory w Niemczech i dzisiaj zwolennicy Brauna czy Konfederacji otwierają szampana i cieszą się z tego, że Polska będzie miała dobre relacje z nimi, bo oni nienawidzą Polski, nienawidzą wszystkiego, co nie jest nienacjonalistyczne, co jest pozaniemieckie - przekonywał Biedroń.

Eurodeputowany przyznał, że "brzydki zapach brunatnej fali roznosi się także po Parlamencie Europejskim", ale "mimo wszystko nadal rządzimy".

W kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych w Polsce polityk Lewicy zadeklarował, że jego ugrupowanie przygotowuje się do samodzielnego startu, ale nie wyklucza "żadnego scenariusza".

Biedroń: Berek dostał konkretne zadanie, które zacznie realizować

Sejm wybrał w piątek Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jeszcze niedawno był ministrem do spraw wdrażania polityki rządu, a jego kandydatura do TK wzbudziła kontrowersje również wśród koalicjantów.

Według Biedronia, wejście Berka do TK będzie "przełomowe". - Jest plan na to, żeby oddać Trybunał Konstytucyjny Polakom. Jak się spotkamy za rok, to będziemy mówili o niezawisłym Trybunale i niezależnych sędziach. Najważniejsze, żeby oddać ten Trybunał Polakom, nie politykom - mówił polityk Lewicy.

- Nie zdradzi pan tego planu? - dociekał Kraśko. - Zobaczy go pan w najbliższych tygodniach. To będą wydarzenia, które szybko się będą już rozgrywały (...) pan Berek dostał konkretne zadanie, które zacznie realizować - zapowiedział.

OGLĄDAJ: Robert Biedroń, dr Małgorzata Bonikowska, Jerzy Marek Nowakowski
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: