W Polsce działa zorganizowana grupa przestępcza, której wszystkie maski prowadzą do polityków prawicy - mówił Robert Biedroń o aferze Zondacrypto. Zwrócił przy tym uwagę na Zbigniewa Ziobrę, wskazując, że to "pierwszy minister sprawiedliwości w historii, który uciekł ze swojego kraju". Europoseł Lewicy zaznaczył też, że "to jest też poważny kryzys demokracji". - Okazuje się, że za pomocą wielkich pieniędzy, mediów prawicowych, gangsterów, rosyjskich pieniędzy korumpowano polityków, którzy byli u władzy - powiedział. Jak podkreślił, "nie można dzisiaj dać się wciągnąć w grę 'mętnej wody', w którą próbuje z nami grać polska prawica i w której wprowadza się wiele wątków, próbuje sugerować, że to jest afera Tuska". Według Biedronia w tej sprawie "komisje śledcze niczego nie rozwiążą". - Uważam, że komisje śledcze do niczego nie służą w sprawnie funkcjonującym państwie, w którym działa policja, organy ścigania, prokuratura - dodał. Następnie w programie dr Małgorzata Bonikowska i Jerzy Marek Nowakowski rozmawiali o wizycie Jareda Kushnera i Steve'a Witkoffa w Rosji i w Ukrainie.<br/> <br/><strong>Pozostałe wątki rozmowy:</strong><br/>- Czy Szymon Hołownia dołączy do rządu?<br/>- Czy AfD przejmie władzę w Saksonii-Anhalt?