Radosław Sikorski: Polska i Ukraina odmawiają Rosji dominowania

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski: Polska i Ukraina odmawiają Rosji dominowania
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wojna z Ukrainą to także wojna ideologiczna o przywrócenie Rosji statusu jakiegoś specjalnego kraju, który ma prawo dominować nad innymi - ocenił będący w Kijowie szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Podkreślił, że Polska i Ukraina tego Rosji odmawiają.

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski jest w ten weekend z wizytą w Kijowie, gdzie spotyka się z przedstawicielami ukraińskich władz.

Na konferencji prasowej z szefem ukraińskiego MSZ Andrijem Sybihą, Sikorski skomentował, że wojna ukraińsko-rosyjska ma nie tylko wymiar fizyczny, ale też ideologiczny. - O przywrócenie Rosji statusu jakiegoś specjalnego kraju, który ma prawo dominować nad innymi - wskazał.

- Ukraina i Polska odmawiają Rosji prawa dominowania, przynajmniej nad nami. To się nie zdarzy, to nie wróci - powiedział Sikorski.

Sikorski: rosyjski terroryzm nie tylko puka do drzwi

Radosław Sikorski zwrócił uwagę, że ostatniej nocy Rosja zaatakowała Ukrainę zmodernizowanymi dronami, które mają silniki odrzutowe i usprawnione elementy naprowadzania.

- To jest eskalacja, to jest kolejne wielkie wyzwanie dla Ukrainy, ale także dla hipotetycznych przyszłych ofiar rosyjskiej agresji. I to oznacza, że powinniśmy zdwoić nasze wysiłki we wspieraniu ofiary agresji - mówił.

Minister wskazał, że "bombardowania dosłownie kilkaset metrów od polskiej granicy wpływają na bezpieczeństwo jego rodaków".

- Niech dla wszystkich w mojej ojczyźnie będzie to ostatecznym dowodem, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane i że okazywanie solidarności całej Ukrainie, ale też każdemu Ukraińcowi z osobna, tym, którzy w Polsce mieszkają i tym, którzy do Polski chcą wjechać, że to jest budowanie solidarności między naszymi narodami - podkreślił szef MSZ.

Jak zaznaczył wicepremier, "terroryzm rosyjski nie tylko puka do drzwi, znajduje się wewnątrz domu". - Przypominam wam o tym, że rosyjska wojna hybrydowa ma charakter kinetyczny - dodał.

Ukraina wzywa do kolejnych sankcji na Rosję

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił, że Rosja de facto prowadzi już wojnę ze strefą euroatlantycką, podejmując różnego rodzaju wrogie działania.

- Europa może uważać, czy też uspokajać samą siebie, że nie jest w stanie wojny z Rosją, ale Rosja tak nie uważa. (...) Dlatego jeszcze raz podkreślam, jak ważne jest wprowadzenie zakazu wjazdu dla rosyjskich kombatantów, ponieważ stanowią oni zagrożenie - powiedział Sybiha na wspólnej konferencji prasowej z Sikorskim.

Minister podkreślił, że Ukraina wzywa do zamknięcia wszystkich rosyjskich domów we wszystkich stolicach, szczególnie po rosyjskim sabotażu w Lipsku. Zauważył, że te ośrodki tak zwanego "russkiego miru" są bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa europejskich państw i ich mieszkańców.

- Dlatego bardzo ważne jest, aby kontynuować te działania i działać zdecydowanie. Każdy przejaw słabości zachęca Rosjan do podejmowania kolejnych agresywnych kroków i działań - oświadczył Sybiha.

Sikorski: Putin eskaluje
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Sikorski: Putin eskaluje

Wejście Ukrainy do UE "nie będzie łatwe"

Szef polskiej dyplomacji przekazał również, że rozmawiał z Ukraińcami o planach współpracy.

- Chcę potwierdzić, że negocjacje o wejściu do Ukrainy do Unii Europejskiej nie będą łatwymi negocjacjami, tak jak nasze nie były wtedy, gdy my wchodziliśmy - oświadczył Sikorski. - Ale Polska nie będzie blokowała otwierania klastrów negocjacyjnych. To nie znaczy, że szybko pójdzie nam zamknięcie, ale Ukraina według opinii Komisji Europejskiej jest już gotowa do negocjacji - dodał.

Według Sikorskiego Ukraina może mieć jednolity rynek z UE zanim zostanie członkiem wspólnoty.

- Będziemy wspólnie zabiegać i w ONZ, i na innych forach, o zwiększanie pomocy międzynarodowej dla walczącej Ukrainy. Będziemy wspólnie naciskać na tych, którzy jeszcze mają rosyjskie aktywa, aby one nigdy nie wróciły do agresora i żeby nie czekać na odbudowę Ukrainy, tylko żeby je użyć po to, żeby odbudowa była potrzebna w mniejszym zakresie, żeby Ukraina się po prostu obroniła - powiedział szef MSZ.

Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: