Katastrofa samolotu gaśniczego w Australii. W stolicy za późno na ewakuację

TVN24 | Świat

Autor:
adso
Źródło:
PAP, BBC

Uczestniczący w akcji ratowania płonących lasów samolot C-130 Water Bomber zaginął w czwartek po południu czasu miejscowego w Australii. Kilka godzin później odnaleziono jego wrak. Trzy osoby na pokładzie zginęły - poinformowały miejscowe władze. Tymczasem pożary sięgają już niemal przedmieść stolicy kraju Canberry.

Kontakt z maszyną typu C-130 Water Bomber utracono, kiedy znajdowała się w górskim rejonie Snowy Monaro w stanie Nowa Południowa Walia. Silne wiatry i ponownie wzrastająca temperatura podsycają tam pożary lasów i zarośli, z których jeden szaleje w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy kraju - mieście Canberra.

Pożary wciąż pustoszą Australię
PAP/EPA/MICK TSIKAS AUSTRALIA AND NEW ZEALAND OUT

"Lokalne, naziemne grupy strażaków oceniają, że samolot Large Air Tanker (LAT) mógł ulec katastrofie. Rozpoczęto poszukiwania z udziałem śmigłowców" - głosił pierwszy komunikat służby gaśniczej. Niestety kilka godzin później nadszedł następny. Ekipy ratunkowe wysłane w okolice miejsca, w którym stracono z załogą maszyny łączność, odnalazły wrak i potwierdziły śmierć trzech osób na pokładzie - podaje BBC.

Tymczasem w Canberze władze ostrzegły mieszkańców wschodniej części miasta, aby pozostali w miejscach zamieszkania, bowiem ze względu na zasięg pożaru, jest już za późno na ewakuację. W szczególności odradzono korzystanie z samochodów, bo jazda przez płonący obszar jest śmiertelnym zagrożeniem.

Lotnisko w Canberze zostało zamknięte i oddane do wyłącznej dyspozycji samolotów gaśniczych.

Region Snowy Monaro w Nowej Południowej Walii, gdzie doszło do katastrofy samolotu gaśniczego
Google Maps/tvn24.pl

Pożary szalejące już od września ubiegłego roku spowodowały śmierć 29 osób i zniszczenie 2500 domów. W płomieniach, które strawiły obszar wielkości 1/3 obszaru Niemiec, mogło zginąć nawet miliard zwierząt.

Źródło: PAP, BBC

adso