O pożarze na lotniskowcu USS Gerald Ford poinformowało w czwartek Centralne Dowództwo Marynarki Wojennej USA. Jak napisano w oświadczeniu w serwisie X, pożar wybuchł w pralni i nie był spowodowany działaniami wojennymi.
"Napęd okrętu nie uległ uszkodzeniu, a lotniskowiec pozostaje w pełni sprawny" - napisano w komunikacie. W pożarze rannych zostało dwóch marynarzy, jednak obrażenia nie zagrażają ich życiu.
Jedna z najdłuższych misji
Lotniskowiec USS Gerald Ford jest największym i najbardziej zaawansowanym okrętem tego typu w Marynarce Wojennej USA. Znajduje się obecnie w rejonie Morza Czerwonego, skąd bierze udział w amerykańskich atakach na Iran.
Okręt uczestniczy w działaniach amerykańskiej armii bez przerwy od czerwca 2025 roku, co jest jedną z najdłuższych misji w historii marynarki wojennej USA. W kwietniu pobije on rekord czasu spędzonego przez lotniskowiec na morzu od czasu wojny w Wietnamie należący do USS Abraham Lincoln i wynoszący 294 dni.
W październiku Pentagon skierował go z Morza Śródziemnego na Morze Karaibskie, aby wesprzeć operacje przejmowania tankowców, a także amerykańską misję pojmania Nicolasa Maduro, ówczesnego przywódcy Wenezueli. Planowo lotniskowiec miał wrócić do USA w marcu. Na początku tego roku załoga otrzymała jednak wiadomość, że ich misja zostanie ponownie przedłużona. Zostali skierowani na Bliski Wschód, aby wesprzeć planowane amerykańskie uderzenie na Iran.
Jak zauważył "Wall Street Journal", czas spędzony na morzu odcisnął ślad na okręcie, a planowane prace konserwacyjne i modernizacje muszą być teraz przekładane. Statek regularnie dotyka awaria kanalizacji, wskutek czego zablokowana jest część z 650 toalet na lotniskowcu, a ponad 4,5 tysiąca służących na nim marynarzy ustawia się w długie kolejki.
Opracował Mikołaj Gątkiewicz /akw
Źródło: Reuters, Forbes
Źródło zdjęcia głównego: dvidshub - Alyssa Joy