Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone - poinformowało po godzinie 7:00 Dowództwo Operacyjne RSZ. Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski.
Polska poderwała myśliwce
"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" - podało wcześniej Dowództwo Operacyjne RSZ na portalu X.
"Poderwane zostały myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny" - poinformowało DORSZ.
Ataki w Ukrainie. "Rakiety, drony"
Świadkowie relacjonowali głośne eksplozje w Kijowie i opisywali, że miasto atakują zarówno rakiety, jak i drony.
Tymur Tkaczenko, szef miejskiej administracji wojskowej, poinformował w Telegramie, że kilka budynków mieszkalnych, placówka edukacyjna i budynek handlowy zostały uszkodzone w dzielnicach na wschód od Dniepru.
Mer Kijowa Witalij Kliczko wysłał ekipy ratunkowe do dotkniętych ostrzałem części miasta.
Ihor Teriechow, mer Charkowa, drugiego co do wielkości miasta Ukrainy, poinformował, że rosyjskie rakiety i drony atakują również jego miasto w północno-wschodniej Ukrainie. Gubernator południowo-wschodniego obwodu dniepropietrowskiego przekazał, że jego region jest atakowany, a jednostki przeciwlotnicze działają także w sąsiednim obwodzie zaporoskim.
Polska wysyła pomoc dla Kijowa
W Ukrainie trzyma mróz, a rosyjskie ataki pozbawiły mieszkańców ciepła i prądu. W związku z tym pomoc niesie m.in. Polska.
"Trwa ogromna pomoc ze strony Polski. W ramach inicjatywy obywatelskiej 'Ciepło z Polski dla Kijowa' do stolicy (Ukrainy) dostarczono już dziesiątki generatorów (prądu) dla dzielnic miasta i służb komunalnych. Jednocześnie w ramach partnerstwa z Urzędem Miasta Warszawy do Kijowa przybył już czwarty samochód z generatorami" - napisał na Facebooku minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Szef MSZ Ukrainy zauważył, że do akcji pomocy przyłączyli się przedstawiciele polskiego biznesu. Wymienił tu jednego z przedsiębiorców z Krakowa, który w odpowiedzi na apel ukraińskiego konsulatu w tym mieście, wraz z synem zakupili generatory i wkrótce przekażą je Ukrainie.
Zobacz też:
Będzie zbiórka w kościołach na rzecz mieszkańców bombardowanej Ukrainy >>>
Do Ukrainy wybiera się Donald Tusk >>>
Minister Sybiha złożył też podziękowania Litwie, Estonii, Turcji i Grecji. Napisał, że oczekiwana jest pomoc ze Szwecji oraz Bułgarii. "Składam szczere podziękowania wszystkim, kto niesie pomoc: rządom, regionom, biznesowi i organizacjom charytatywnym za solidarność i konkretne działania na rzecz wsparcia Ukrainy" - oświadczył Sybiha.
Opracował Adam Styczek /lulu
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: dsns.gov.ua