Nie będzie debaty o Polsce. Będzie o ochronie kobiet po atakach w Niemczech

Świat

Aktualizacja:
tvn24Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy nie będzie debatować o Polsce

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy nie zajmie się sytuacją w Polsce. Przynajmniej na razie. Aby przegłosować wniosek Biura Zgromadzenia Narodowego o debatę, potrzebna była większość 2/3 głosów Zgromadzenia. Za przeprowadzeniem debaty o Polsce w trybie pilnym opowiedziało się 98 osób. 89 było przeciw. Będzie za to debata związana z niedawnymi napaściami na kobiety w Niemczech.

W poniedziałek rozpoczęła się zimowa sesja Zgromadzenia Parlamentarnego RE. Pierwsze posiedzenie ruszyło około godziny 11:30.

Uczestnicy Zgromadzenia w pierwszej kolejności wybierali tematy, którymi będą zajmować się w czasie sesji. Jeden z wniosków dotyczył sytuacji w Polsce. Zorganizowania takiej debaty domagali się chadecy, socjaliści, liberałowie i grupa zjednoczonej lewicy. Wniosek musiał jednak zostać poparty większością 2/3 głosów.

Szef włoskiej delegacji i wiceprzewodniczący grupy socjalistów (SOC) Michele Nicoletti uzasadniał potrzebę dyskusji o działaniach nowego polskiego rządu. Jak mówił, nikt nie kwestionuje suwerenności Polski, ani roli, jaką odgrywa w polityce wschodniej. Wyraził jednak zaniepokojenie niedawnymi zmianami wprowadzanymi w naszym kraju.

Zwolennik odrzucenia wniosku parlamentarzysta z Mołdawii, Valeriu Ghiletchi z Europejskiej Partii Ludowej (EPP) przekonywał natomiast, że tryb pilny nie jest odpowiedni dla podjęcia debaty na temat Polski. Zwracał też uwagę na to, że warto zaczekać na opinię Komisji Weneckiej i poznać "fakty zamiast politycznych opinii".

"Za" głosowało 98 osób, 89 było natomiast przeciw. 14 wstrzymało się od głosu.

Zgromadzenie zdecydowało, że na rozpoczynającej się sesji zajmie się bezpieczeństwem i zagrożeniami związanymi z terroryzmem (27 stycznia) oraz "ochroną kobiet i rzetelnym informowaniem o faktach" (28 stycznia) w związku z niedawnymi wydarzeniami w Kolonii i innych niemieckich miastach.

Jerzy Haszczyński o głosowaniu ws. debaty o Polsce tvn24

Kto pojechał do Strasburga?

Jak informuje Kancelaria Sejmu, na posiedzenie Zgromadzenia Parlamentarnego RE do Strasburga udała się polska delegacja parlamentarna pod przewodnictwem posła PiS Włodzimierza Bernackiego. W jej skład wchodzą posłowie: Iwona Arent, Tomasz Cimoszewicz, Andrzej Halicki, Grzegorz Janik, Daniel Milewski, Killion Munyama, Jacek Osuch, Agnieszka Pomaska, Krzysztof Sitarski, Dominik Tarczyński, Krzysztof Truskolaski i Jacek Wilk oraz senatorowie: Margareta Budner, Grzegorz Czelej, Aleksander Pociej i Andrzej Wojtyła.

"Prawdopodobnie nie unikniemy tej debaty"

Zdaniem członkini delegacji Iwony Arent (PiS) kwestia sytuacji w Polsce nie powinna być omawiana na forum Zgromadzenia. - Nie mamy do czynienia z zagrożeniem demokracji w Polsce. Zagrożone jest natomiast bezpieczeństwo w innych krajach europejskich, które prowadzą do destabilizacji za sprawą swojej polityki imigracyjnej. To jest temat do dyskusji, nie rozumiem, dlaczego mamy dyskutować o sytuacji w Polsce i dlaczego w ogóle taki punkt znalazł się na posiedzeniu Zgromadzenia - oceniła jeszcze przed głosowaniem.

- Prawdopodobnie nie unikniemy tej debaty. Dyskusja o Polsce cały czas się toczy - mówił z kolei po głosowaniu Andrzej Halicki (PO). - Mieliśmy wniosek o debatę pilną, która zakończyłaby się rezolucją. Ale w tym samym czasie trwają prace Komisji Monitorującej i Komisja Wenecka. Dobrze byłoby, żeby Zgromadzenie posiadało dokumenty finalne - tłumaczył.

Halicki: prawdopodobnie nie unikniemy debaty tvn24

Co to jest?

Zgromadzenie Parlamentarne RE to jeden z dwóch głównych organów organizacji; zbiera się co kwartał. Zasiada w nim 636 członków - 318 przedstawicieli parlamentów krajowych i 318 zastępców. Polska ma 12 swoich przedstawicieli.

Organem doradczym tej właśnie organizacji jest Komisja Wenecka, czyli Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo. Zgodnie z sugestią Komisji Europejskiej polski rząd zwrócił się do Komisji Weneckiej o opinię ws. reformy Trybunału Konstytucyjnego. Ciało to składa się z ekspertów w zakresie zagadnień konstytucyjnych i opiniuje projekty oraz ustawy przyjmowane w państwach Rady Europy, w szczególności w krajach, które przechodzą transformację ustrojową. Opinia może zostać wydana w marcu br.

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW" TVN:

Rada Europy przygląda się Polsce

4 stycznia Rada Europy opublikowała skargi dotyczące m.in. wolności słowa, skargę od zrzeszeń dziennikarskich na projekt nowego medialnego prawa w Polsce.

Na początku stycznia sekretarz generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland napisał list do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym wyraża zaniepokojenie przyjęciem tzw. małej ustawy medialnej i proponuje dialog z ekspertami RE ds. wolności mediów, zanim prezydent podpisze tę ustawę.

"Rada Europy z dużą uwagą śledzi najnowsze reformy legislacyjne przedsięwzięte przez polskie władze. Piszę do Pana dzisiaj, aby wyrazić moje szczególne zaniepokojenie w związku z nową ustawą o publicznych nadawcach medialnych przyjętą przez Sejm i w związku z wpływem, jaki może ona mieć na integralność i niezależność mediów publicznych, jako żywotne warunki prawdziwej demokracji" - napisano w liście opublikowanym na stronach Rady Europy.

Autor: kło,kg//rzw,gak / Źródło: TVN24, Fakty TVN, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Rada Europy

Raporty: