Zaginięcie amerykańskich żołnierzy. Media: skoczył na ratunek koledze

Żołnierze amerykańscy
Maroko. Amerykańscy żołnierze w trakcie ćwiczeń African Lion (kwiecień 2026)
Źródło: Reuters
Za zaginięciem dwóch amerykańskich żołnierzy w Maroku może stać nieszczęśliwy wypadek. Stacja CBS News opisuje nowe ustalenia w sprawie. Trwają szeroko zakrojone poszukiwania zaginionych.

Informację o zaginięciu dwóch amerykańskich żołnierzy przekazało w weekend Dowództwo Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Afryce (AFRICOM). Wojskowi brali udział w ćwiczeniach African Lion 2026 w pobliżu poligonu Cap Draa niedaleko miasta Tantan w południowym Maroku. W poniedziałek stacja CBS News opisała dokładniejsze okoliczności zdarzenia.

Media o zaginięciu żołnierzy

Według wstępnych ustaleń przedstawicieli resortu obrony, na jakie powołuje się CBS News, w sobotę grupa żołnierzy udała się na wędrówkę, najprawdopodobniej w swoim czasie wolnym. Chcieli obejrzeć zachód słońca, kiedy jeden z nich wpadł do oceanu. Wówczas koledzy podjęli próbę ratunku, tworząc tzw. łańcuch życia, ale nieskutecznie. Jeden z nich wskoczył wówczas do wody na ratunek koledze, ale niemal natychmiast przykryła go fala. Na pomoc tej dwójce rzucił się trzeci żołnierz, gdy jednak nie zdołał im pomóc, wrócił na brzeg - opisuje CBS, powołując się na władze.

Siły amerykańskie i marokańskie oraz inne jednostki uczestniczące w ćwiczeniach natychmiast rozpoczęły poszukiwania zaginionych. Zaangażowano w nie drony, łodzie i nurków. We wtorek na miejscu miał też pojawić się samolot patrolowy Boeing P8 Poseidon - przekazało CBS, dodając, że poszukiwania nadal trwają.

Ćwiczenia African Lion

African Lion to największe coroczne wspólne ćwiczenia Dowództwa Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych w Afryce, mające na celu poprawę współpracy między siłami amerykańskimi, sojusznikami z NATO oraz afrykańskimi krajami partnerskimi.

Tegoroczne ćwiczenia trwają od 27 kwietnia do 8 maja. Obejmują Ghanę, Maroko, Senegal i Tunezję. Największa część ćwiczeń odbywa się w Maroku, z udziałem około 5 tys. żołnierzy z ponad 40 krajów.

Redagował AM

Czytaj także: