W okolicach miasta Kranja położonego na północy Słowenii doszło do wypadku drogowego. Jak podały lokalne media, kierowca wjechał samochodem w barierę i zniknął z miejsca zdarzenia. W poszukiwania zaginionego mężczyzny zaangażowano wyszkolonego, trzyletniego psa policyjnego. Owczarek belgijski o imieniu Sut doprowadził funkcjonariuszy nad rzekę Sawę, gdzie odnaleziono kierowcę. Z relacji policjantów wynika, że utknął on między gałęziami w lodowatej rzece.
Pies uratował życie mężczyźnie
Jak się okazało, mężczyzna w nocy z czwartku na piątek prowadził auto pod wpływem alkoholu. Po uderzeniu w barierę wybiegł z samochodu i chciał uciec z miejsca zdarzenia, pokonując rzekę.
- Sut zaczął szczekać i zasygnalizował nam, że coś jest nad brzegiem rzeki - powiedział Anze Koren, policjant, który szkoli psy w Kranju. Funkcjonariusz znalazł kierowcę i wyciągnął go rannego z wody, której temperatura wynosiła zaledwie około 10 stopni. - Miał ogromne szczęście, że pies go znalazł - dodał Koren.
Lokalny portal 24ur napisal, że kierowca doznał lekkiej hipotermii i został przewieziony do szpitala w Jesenicach. Bez czworonożnego bohatera historia mogłaby zakończyć się tragicznie. Śledztwo w sprawie wypadku wciąż trwa. Według zeznań naocznych świadków, kierowca nie był sam w samochodzie i nie wiadomo jeszcze, gdzie zniknęli pozostali pasażerowie.
Anze Koren powiedział, że Sut pracuje w terenie dopiero od niecałego roku i jak widać, idzie mu bardzo dobrze.