Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 1 maja przed południem, na terenie lotniska w Lesznie (woj. wielkopolskie). W trakcie wykonywania skoków spadochronowych zginął 39-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu wrocławskiego. Był to lot komercyjny, realizowany z wysokości około czterech tysięcy metrów.
We wtorek prokuratura podała wstępne przyczyny tragedii.
- W trakcie skoków spadochronowych 39-latek wykonywał tak zwany manewr 180 stopni. Według wstępnych ustaleń, wykonał go zbyt blisko ziemi i niestety uderzył ze znaczną prędkością w powierzchnię i doprowadził się tym samym do śmierci - przekazał tvn24.pl prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Są wyniki sekcji
Została przeprowadzona sekcja zwłok.
- Przyczyną śmierci były rozległe obrażenia wielonarządowe - typowe i charakterystyczne dla upadku z wysokości. Pobrana została również krew do celów dalszych badań toksykologicznych - dodaje prok. Łukasz Wawrzyniak.