39-latek zginął w czasie skoków spadochronowych. Prokuratura o przyczynach

Tragiczny wypadek na lotnisku w Lesznie. Nie żyje spadochroniarz
Wypadek na lotnisku w Lesznie. Nie żyje spadochroniarz
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KMP Leszno 
Prokuratura ustaliła, że 39-letni spadochroniarz, który w piątek zginął w wypadku na lotnisku w Lesznie, wykonał manewr obrotu o 180 stopni zbyt blisko ziemi i uderzył z dużą prędkością w podłoże. Sekcja wykazała rozległe obrażenia wielonarządowe.

Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 1 maja przed południem, na terenie lotniska w Lesznie (woj. wielkopolskie). W trakcie wykonywania skoków spadochronowych zginął 39-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu wrocławskiego. Był to lot komercyjny, realizowany z wysokości około czterech tysięcy metrów.

We wtorek prokuratura podała wstępne przyczyny tragedii.

- W trakcie skoków spadochronowych 39-latek wykonywał tak zwany manewr 180 stopni. Według wstępnych ustaleń, wykonał go zbyt blisko ziemi i niestety uderzył ze znaczną prędkością w powierzchnię i doprowadził się tym samym do śmierci - przekazał tvn24.pl prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Tragiczny wypadek na lotnisku w Lesznie. Nie żyje spadochroniarz
Tragiczny wypadek na lotnisku w Lesznie. Nie żyje spadochroniarz
Źródło zdjęcia: KMP Leszno 

Są wyniki sekcji

Została przeprowadzona sekcja zwłok.

- Przyczyną śmierci były rozległe obrażenia wielonarządowe - typowe i charakterystyczne dla upadku z wysokości. Pobrana została również krew do celów dalszych badań toksykologicznych - dodaje prok. Łukasz Wawrzyniak.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: