Rodzina królewska powitana przez demonstrantów. "Karol, co wiedziałeś?"

Książę William
Londyn. Brytyjska rodzina królewska przed Opactwem Westminsterskim (2026)
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ANDY RAIN
Brytyjski monarcha Karol III i jego rodzina zostali przywitani przed Opactwem Westminsterskim w Londynie przez demonstrację antymonarchistów. Protestujący chcą wyjaśnień w sprawie byłego księcia Andrzeja i jego powiązań z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.

Członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej: Karol III, królowa Kamila, książę William i księżna Kate w poniedziałek wzięli udział w nabożeństwie z okazji Dnia Wspólnoty Narodów. Wydarzenia organizowane 9 marca stanowią "punkt kulminacyjny tygodniowego cyklu wydarzeń i aktywności odbywających się we Wspólnocie Narodów" - czytamy na stronie organizacji skupiającej głównie byłe kolonie brytyjskie.

"Co ukrywacie?"

Przed Opactwem Westminsterskim uczestników nabożeństwa przywitali demonstranci z antymonarchistycznymi transparentami. "Precz z koroną", "Zlikwidować monarchię" i "To nie mój król" - tak brzmiały niektóre z haseł widocznych na żółtych planszach.

Antymonarchistyczni demonstranci przed Opactwem Westminsterskim w Londynie
Antymonarchistyczni demonstranci przed Opactwem Westminsterskim w Londynie
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ANDY RAIN

Część transparentów nawiązywała do sprawy byłego księcia Andrzeja Mountbatten-Windsora i jego powiązań z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. "Co ukrywacie? Królewskie śledztwo w sprawie Epsteina" - napisano pod zdjęciami Karola III, Williama i Andrzeja. Inni demonstranci trzymali transparenty z fotografiami byłego księcia klęczącego nad kobietą i w towarzystwie Virginii Giuffre z podpisami "Karol, co wiedziałeś?".

09.03.2026
"Karol, co wiedziałeś?" Antymonarchistyczni demonstranci przed Opactwem Westminsterskim w Londynie
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/ANDY RAIN

Koniec z 37-letnią tradycją

Tegoroczne nabożeństwo z okazji Dnia Wspólnoty Narodów po raz pierwszy od 37 lat nie było transmitowane przez BBC na żywo. W oświadczeniu dla magazynu "Hello" brytyjski publiczny nadawca wyjaśnił, że decyzja ma związek z "trudnymi decyzjami, które musimy podjąć w obliczu wyzwań finansowych". "Możemy potwierdzić, że BBC News planuje relacjonować tę uroczystość na wszystkich swoich platformach, w tym w serwisach informacyjnych BBC One i na kanale informacyjnym" - podkreśliła BBC.

Opracował Maciej Wacławik / az

Źródło: People, tvn24.pl
Czytaj także: