Kurdyjski atut Amerykanów. Koalicja, której obawiają się dżihadyści


Bojownicy kurdyjscy, wspierani przez siły koalicji międzynarodowej dowodzonej przez USA, przyłączyli się do nowego sojuszu wojskowego w Syrii, w skład którego wchodzą ugrupowania arabskie - podała w poniedziałek rano agencja Reutera.

"Newralgiczny etap, przez który przechodzi nasz kraj, Syria, a także szybki rozwój wypadków na polu wojskowym i politycznym (...) wymaga, by powstały zjednoczone narodowe siły wojskowe wszystkich Syryjczyków, łączące Kurdów, Arabów, Syriaków i inne grupy" - napisano w oświadczeniu YPG przesłanym agencji Reutera.

Skuteczna koalicja

Do sojuszu pod nazwą Demokratyczne Siły Syrii należą teraz kurdyjscy bojownicy z Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) oraz syryjskie ugrupowania arabskie, które walczyły już razem przeciwko Państwu Islamskiemu (IS) na północy Syrii. Do sojuszu tego należy również ugrupowanie chrześcijan asyryjskich.

YPG pokazały, że są jak dotychczas najskuteczniejszym partnerem w terenie koalicji międzynarodowej, która z powietrza atakuje cele IS.

W ubiegłym tygodniu władze USA poinformowały, że zwiększą pomoc wojskową dla grup walczących z IS w Syrii. Siły kurdyjskie odniosły w ostatnich miesiącach znaczne sukcesy w walce z IS w północno-wschodniej części Syrii. Jednak Biały Dom oświadczył, że będzie szukał także innych grup, które chciałby uzbroić, w tym skupionych w Syryjskiej Arabskiej Koalicji (Syrian Arab Coalition), z nadzieją, że będą one walczyć z IS u boku sił kurdyjskich.

Autor: //gak / Źródło: PAP