Świat

Kreml "potajemnie bada Łotyszy przy granicy z Rosją"

Świat

shutterstock.comŁotwa ma znaczną mniejszość rosyjską

Łotwa otrzymuje sygnały, że Rosja w sposób tajny gromadzi opinie Łotyszy mieszkających w pobliżu granicy z Rosją na temat swojej polityki - powiedział szef parlamentarnego komitetu bezpieczeństwa narodowego Valdis Zatlers.

Wcześniej, jak zaznacza telewizja TV3, Rosja inwestowała środki w badanie sytuacji politycznej na Łotwie i przygotowań Rygi do przewodnictwa w UE, lecz obecnie jest zainteresowana opinią zwykłych ludzi.

- Badają opinię publiczną, sytuację w mediach, przepytując ludzi, którzy przekraczają granicę, zadając im bezpośrednie pytania dotyczące aneksji Krymu, polityki Rosji - powiedział Zatlers.

Niezbędne podwaliny

Telewizja TV3 podkreśla, że zaanektowanie przez Rosję Krymu poprzedziły badania opinii publicznej, z których wynikało, że co najmniej 80 proc. mieszkańców opowiada się za przyłączeniem Krymu do Rosji. W ubiegłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin ujawnił, że ostateczną decyzję o przyłączeniu Republiki Krymu i Sewastopola do Federacji Rosyjskiej podjął po zapoznaniu się z wynikami badań socjologicznych przeprowadzonych potajemnie na półwyspie.

Telewizja TV3 podkreśla, że mieszkańcy graniczących z Rosją wschodnich regionów Łotwy mogą oglądać jedynie telewizję białoruską i rosyjską, gdyż kanały telewizji łotewskiej nie są w tym miejscu odbierane.

Rząd Łotwy zaniepokojony liczbą mieszkańców, którzy mogą popierać politykę Moskwy, w ubiegłym tygodniu na zamkniętym posiedzeniu podjął decyzję o przeprowadzeniu sondażu opinii publicznej.

Podatność na propagandę

Centrum badań polityki Europy Wschodniej uważa, że planowany sondaż to za mało, dopóki bowiem wschodni region Łatgalia jest słaby gospodarczo, łatwo jest manipulować zamieszkującymi go ludźmi.

- Ludzie przysłuchują się rosyjskiej propagandzie z powodu swych osobistych problemów gospodarczych i społecznych. Musimy więc myśleć nie tylko o rosyjskiej propagandzie, lecz także zmniejszyć podatność na nią regionu Łatgalii - powiedział dyrektor centrum Andis Kudors. Mniejszość rosyjskojęzyczna stanowi około jednej trzeciej ludności Łotwy zamieszkanej przez nieco ponad dwa miliony ludzi. Wiele z nich to bezpaństwowcy, czyli osoby, które mieszkając na Łotwie nie otrzymały w 1991 roku jej obywatelstwa wraz z rozpadem ZSRR. Nie mają też obywatelstwa Rosji.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżu
Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/23

Autor: mk\mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock.com