Wirus, z którym walczą na pierwszej linii frontu, odebrał im pięcioletnią córeczkę. "Była piękną duszą"

TVN24 | Świat

Autor:
momo\kwoj
Źródło:
CNN, PAP

W szpitalu w amerykańskim stanie Michigan zmarła pięciolatka, która była zakażona koronawirusem. Jej rodzice - policjantka i strażak - walczą z pandemią na pierwszej linii frontu. - To może się przydarzyć każdej rodzinie - ostrzegł ojciec dziewczynki.

Skylar zmarła w niedzielę w szpitalu Beaumont w mieście Royal Oak w Michigan. Przez ostatnie dwa tygodnie była podłączona do respiratora. W zeszłym miesiącu 5-latka uzyskała pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. U dziewczynki rozwinęła się rzadka postać zapalenia opon mózgowych, w następstwie czego doszło do obrzęku mózgu – podaje CNN.

"Strata dziecka, zawsze, w każdych okolicznościach, jest tragedią. Jesteśmy załamani, że COVID-19 odebrało życie dziecku. Składamy najgłębsze wyrazy współczucia rodzinie Skylar i wszystkim tym, którym wirus odebrał ukochane osoby" – przekazał w oświadczeniu szpital, w którym zmarła dziewczynka.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>

"To może się przydarzyć każdej rodzinie"

- Była piękną duszą, przyjazną, kochającą, troskliwą, radosną. Była zwyczajnie szczęśliwą pięciolatką. Była piękną małą dziewczynką. Przeżyła swoje życie, przeżyła pięć lat – powiedziała matka Skyler, LaVondria Herbert, dodając, że było to "wspaniałe życie".

Kobieta i jej mąż Ebbie Herbert, opłakując śmierć córki, jednocześnie przestrzegają, że ich tragedia powinna być ostrzeżeniem dla innych.

- To bolesne uczucie, nie chcę, aby jakakolwiek inna rodzina musiała tego doświadczyć – powiedział ojciec dziewczynki. - Wirusa nie obchodzi, ile masz lat, jakiej jesteś narodowości, jakie masz poglądy polityczne. On jest groźny i was zniszczy – ostrzegł mężczyzna. Jak dodał, "Skylar świeci swoim światłem, by powiedzieć światu, że to może się przydarzyć każdej rodzinie".

KORONAWIRUS – NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE. RAPORT TVN24.PL >>>

Pięcioletnia Skylar Herbert przegrała walkę z koronawirusem Facebook/LaVondria Herbert

"Nie zasłużyli, by stracić dziecko. Nikt nie zasługuje"

Matka Skylar od 25 lat pracuje w policji w Detroit, a ojciec od 18 lat jest strażakiem. – Są na pierwszej linii frontu i służą z honorem i oddaniem. Nie zasłużyli, by stracić dziecko z powodu tego wirusa. Nikt nie zasługuje – powiedziała na konferencji prasowej gubernator Michigan Gretchen Whitmer.

Według departamentu zdrowia w Michigan, pandemia dotkliwie doświadczyła Detroit. Do tej pory potwierdzono tam ponad 7,7 tysiąca przypadków koronawirusa, z czego 641 osób zmarło. Skylar to najmłodsza z ofiar śmiertelnych COVID-19 w tym mieście. Najstarsza miała 107 lat.

W ubiegłym tygodniu burmistrz Detroit Mike Duggan powiedział stacji CNN, że miasto planuje zwiększyć liczbę testów przeprowadzanych wśród policjantów oraz strażaków po tym, jak kwarantannie poddano 600 funkcjonariuszy, którzy zostali narażeni na zakażenie koronawirusem.

Koronawirus w USA

W ciągu ostatniej doby na COVID-19 zmarły w USA 1433 osoby. To spadek o ponad jedną czwartą w porównaniu z bilansem z poprzedniego dnia (1997) - wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. W Stanach Zjednoczonych wykryto do tej pory blisko 793 tysiące przypadków SARS-CoV-2.

Bilans ofiar śmiertelnych epidemii w USA wzrósł do 42 094. To najwięcej na świecie, o blisko 18 tysięcy więcej niż we Włoszech. Prawie połowa zgonów w USA przypada na stan Nowy Jork (18 611). Znaczne ogniska choroby są też w New Jersey (4520 ofiar śmiertelnych) oraz Michigan (2468).

W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono dotychczas ponad 4 miliony testów na koronawirusa.

Autor:momo\kwoj

Źródło: CNN, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Facebook/LaVondria Herbert