W niedzielę w mieście Wonsan w Korei Północnej odbyła się ceremonia oddania do użytku niszczyciela "Kang Kon", zdolnego do przenoszenia broni jądrowej. Obecny był Kim Dzong Un, a towarzyszyła mu córka Ju Ae. Jak relacjonuje państwowa agencja KCNA, niszczyciel - według słów dyktatora - ma stanowić część systemu reagowania nuklearnego i być zdolny do przeprowadzania "niszczących ataków odwetowych".
Kim podkreślił, że obecność niszczyciela u wybrzeży Półwyspu Koreańskiego to "jasny sygnał" dla przeciwników jego kraju. - Nadszedł czas, abyśmy zaczęli korzystać z naszej suwerenności na morzu i pod wodą - powiedział, po czym zwrócił się do załogi: - Jeśli wrogowie spróbują użyć przeciwko nam siły zbrojnej, wydam wam rozkaz użycia absolutnej siły, która będzie dla wroga najbardziej zabójcza.
Rok temu doszło do wypadku niszczyciela
Mający pięć tysięcy ton wyporności "Kang Kon" jest drugim w swojej klasie niszczycielem, który został wprowadzony do służby. Wcześniej zwodowano "Choe Hyon". Oba są największymi okrętami w historii Korei Północnej.
To właśnie podczas wodowania "Kang Kona" doszło do poważnego wypadku w maju 2025 roku - okręt stracił równowagę, wywrócił się i częściowo zatonął, uderzając o nabrzeże, co doprowadziło do zniszczenia części rufy. Świadkiem nieudanego wodowania był Kim Dzong Un, który nazwał je "czynem przestępczym spowodowanym niedbalstwem, którego nie można tolerować".
W niedzielę Kim przekonywał, że program uzbrojenia jądrowego północnokoreańskiej marynarki wojennej rozwija się i będzie dalej modernizowany. - Realizujemy obecnie ważny plan wzmocnienia sił morskich. Udowodnię to światu ponownie za osiem miesięcy - powiedział, cytowany przez KCNA. Nie podano szczegółów.
Agencja Yonhap zwraca uwagę, że zapowiedź ta może dotyczyć prac nad okrętami podwodnymi o napędzie atomowym. Na początku roku reżim Kima ujawnił plany budowy w ciągu najbliższych pięciu lat dwóch dużych okrętów o wyporności ponad pięciu tysięcy ton.