Ostatnie pożegnanie księdza, który zginął w ataku w Jarosławiu. "Chcemy podziękować za dobro"
Mszy pogrzebowej przewodniczył biskup pomocniczy przemyski Stanisław Jamrozek. Homilię wygłosił ksiądz prałat Marcin Bocho. Przypomniał, że w kościele w Grzęsce ksiądz Zbojnowicz został ochrzczony, a przed 40 laty odprawił tam mszę prymicyjną.
- Chcemy podziękować za dobro, które przez cztery dekady ksiądz Stanisław uczynił z miłości do Boga i z miłości do ludzi - mówił ks. Bocho.
"Strażnik serca kościoła"
Wspomniał jego posługę w parafiach, szpitalu w Krośnie i przez ostatnich 16 lat w jarosławskim opactwie. Podkreślił, że codzienną częścią tej posługi było spowiadanie. - Przychodzili do niego z całej okolicy, wiedząc, że go zastaną w konfesjonale, że on na nich czeka - powiedział. Dodał, że wierni szukali u księdza Zbojnowicza nie tylko rozgrzeszenia, ale też dobrego słowa, pociechy i wskazówek.
Ks. Bocho przywołał także obraz z miejsca ataku w opactwie w Jarosławiu.
- Znaleziono klucz do miejsca świętego, do tabernakulum. Ksiądz Stanisław musiał mieć ten klucz w swoim ręku w chwili, gdy został zaatakowany, ugodzony. To także bardzo poruszający i wymowny obraz. Ksiądz Stanisław do końca swojego życia okazał się strażnikiem serca kościoła, jakim jest tabernakulum - mówił.
Dodał, że ksiądz Zbojnowicz sprawował eucharystię "z wielkim namaszczeniem i pobożnością", miał dar głoszenia kazań.
List prezydenta
Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego, który przysłał również wieniec. Prezydent napisał, że tragiczne okoliczności śmierci ks. Zbojnowicza nie powinny przesłonić pamięci o jego życiu i czterech dekadach służby.
"Głęboko wierzę, że prawdziwą miarą życia księdza Stanisława nie będzie dramat jego ostatnich chwil, lecz dobro, które przez 40 lat kapłaństwa pozostawił w życiu innych ludzi" - podkreślił.
W swoim liście Karol Nawrocki nawiązał też do słów o przebaczeniu wypowiedzianych po ataku przez jednego z rannych kapłanów, ks. Adriana Mantykiewicza.
"Przebaczenie nie oznacza jednak zgody na zło ani rezygnacji ze sprawiedliwości. Przemoc musi zostać stanowczo potępiona, a sprawca zbrodni zgodnie z prawem ponieść odpowiedzialność. Nikt nie ma prawa odbierać drugiemu człowiekowi życia. Obowiązkiem państwa jest zaś stanowczo reagować na przemoc i zapewniać obywatelom bezpieczeństwo" - napisał prezydent.
Po mszy księża ponieśli trumnę z ciałem księdza Zbojnowicza wokół kościoła. Następnie kondukt udał się na cmentarz w Grzęsce, gdzie kapłan został pochowany w rodzinnym grobie - ceremonia miała charakter prywatny.