Na nagraniu widać młodego Palestyńczyka, którego członkowie policji granicznej przymuszają do policzkowania się. Każą mu też powtarzać "Kocham was Mishmar Hagvoul" ("Kocham straż graniczną") i "pie*** się Palestyno".
W tym samym czasie zza kadru słychać śmiechy i żarty. Nie widać twarzy policjantów, a teren nie pozwala określić, gdzie wydarzenie dokładnie miało miejsce.
Takie filmy, publikowane w ciągu ostatniego roku, stanowią dowód nękania Palestyńczyków przez izraelskie siły bezpieczeństwa - komentuje France 24.
Nieodpowiedzialni policjanci
Izraelska policja graniczna została utworzona w 1949 roku. Jest jednocześnie jednostką antyterrorystyczną i służącą do kontroli zamieszek. Wbrew swojej nazwie, większość jej członków nie stacjonuje na granicy Izraela, ale na terytoriach okupowanych i w miastach takich jak Betlejem czy Jerozolima. Większość z nich odbywa służbę w tej formacji z poboru, a nie z wyboru.
- Są bardzo młodzi, mają 18-19 lat i brakuje im wrażliwości i dyscypliny - napisała na stronie France 24 Lisa Goldman, dziennikarka i blogerka. - Izraelczycy są zawstydzeni takimi filmami i potępiają je - zapewniła.
- Niektórzy wam powiedzą, że policja graniczna jest zła i zepsuta. Inni powiedzą, że to nieprawda. Jeszcze inni, że prawda leży pośrodku - napisała Goldman i dodała, że "występowanie nadużyć na Zachodnim Brzegu Jordanu jest bezdyskusyjne".
jak /ola
Źródło: france24.com