Jerry Brown, gubernator Kalifornii, stwierdził w NBC, że kandydatura Bidena powinna być "bardzo poważnie rozważona". Pytany, czy Biden powinien startować odpowiedział, że gdyby był na miejscu wiceprezydenta USA, to prawdopodobnie poważnie zastanowiłby się nad taką możliwością. Spekulacje dotyczące ewentualnego startu Joe Bidena w wyborach prezydenckich i rzuceniu wyzwania Hillary Clinton pojawiają się od kilku tygodni. Na początku sierpnia "New York Times" pisał, że Biden rozmawiał o możliwości startu w wyborach z "przyjaciółmi, rodziną i sponsorami". "72-letni wiceprezydent od pewnego czasu organizuje spotkania w swym domu w Waszyngtonie, podczas których rozważa pomysł rywalizowania z Hillary Clinton" - pisał "NYT". Dziennik podawał wówczas, że Biden ostateczną decyzję podejmie pod koniec lata.
Walka o poparcie
Reuters pisze, że Biden spotkał się z senator Elizabeth Warren, która ma silne poparcie liberalnych frakcji w Partii Demokratycznej. Warren już wcześniej ogłosiła, że sama nie będzie ubiegać się o fotel prezydenta USA, ale nie poparła też żadnego z kandydatów, także Hillary Clinton. Agencja spekuluje, że Warren może swoje poparcie przekazać Bidenowi. Kandydat demokratów Martin O'Malley stwierdził, że ma "wielki szacunek" dla Bidena. - Byłoby miło, gdyby do rywalizacji stanął polityk, który całe życie poświęcił demokratom - powiedział gubernator stanu Maryland. Natomiast Bill Richardson, były gubernator stanu Nowy Meksyk powiedział, że gdyby Biden stanął do wyścigu i prezydenturę, to byłby groźnym konkurentem dla Hillary Clinton. Warto przypomnieć, że Joe Biden o prezydencką nominację z ramienia Partii Demokratycznej ubiegał się już w 1988 i 2008 roku.
Obecnie to Hillary Clinton ma największe szanse na zdobycie mandatu Partii Demokratycznej.
03.08.2015 | USA: nowe spoty Hillary Clinton. Kandydatka mówi o swojej matce
Autor: MSZ\mtom / Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: wikipedia.org/Public Domain